
Efekt operacji plastycznej bez użycia skalpela – to obietnice producentów gadżetów, które mają zmierzyć się z opadającymi powiekami, wyprostować nos i spowodować, że "drugi podbródek" zniknie. Wspomniane maski, szczypce, klipsy i bandaże, których łącznie jest 18, znalazła i zakupiła w sieci fotografka Evija Laivina, a wykorzystała je nie w celu poprawiania urody, lecz wykonania kontrowersyjnej sesji zdjęciowej. Tak powstał wyjątkowy projekt pt. „Beauty Warriors”.
18 kobiet, które "testowały" urodowe gadżety i pozowały przed obiektywem Eviji, wyglądają na zdjęciach artystki jak poddane wyszukanym torturom. Z zaciśniętymi nosami, rozciągniętymi do granic możliwości wargami czy zasłoniętymi ustami spoglądają w obiektyw ze smutkiem i chłodem. Nieprzypadkowo – celem autorki „Beauty Warriors” ma wywoływać dyskusję o tym, ile współczesne kobiety są w stanie zrobić i znieść, by spełnić wymagania i wpisać się we współczesny kanon piękna. Jej przekaz jest dobitny – o wiele za dużo.


- Chcesz odnieść sukces? Musisz być perfekcyjny i wyglądać pięknie. Ta niepisana społeczna reguła rządzi naszym życiem. Przestrzegamy jej, nie zdając sobie sprawy, jak absurdalne są to standardy – pisze na stronie swojego projektu Evija Laivina. Dziewczyny, które pozowały artystce to jej przyjaciółki oraz wolontariuszki, które same zgłosiły się od udziału w projekcie, chcąc przyczynić się do powstania kampanii sprzeciwiającej się niewoli bycia idealną.
„Beauty Warriors” otrzymał nagrodę LensCulture Portrait Awards 2017 Student Spotlight Award oraz został opublikowany m.in. w serwisach BBC, STV 2, Press oraz Journal.


Evija pochodzi z Łotwy, fotografią zajmuje się od 2007 roku. Studiuje sztukę współczesną na University of Highlands and Islands w Inverness w Szkocji. Fotografia to dla niej sposób na wyrażanie swojej interpretacji otaczającego świata. Wszystkie zdjęcia z projektu „Beauty Warriors” można znaleźć na evijalaivina.com.
Źródło: http://www.evijalaivina.com, focus.pl
Obserwuj Bliss na Instagramie.
