Marian Kowalski ma swoją teorię nt. teorii ewolucji.
Marian Kowalski ma swoją teorię nt. teorii ewolucji. Pixabay / Screen z YouTube

Odwieczną wojnę między kreacjonistami a ewolucjonistami można uznać za zakończoną. Marian Kowalski, który z ramienia Ruchu Narodowego startował w ostatnich wyborach prezydenckich, przedstawił dowód nie do obalenia. Ewolucja nie istnieje, bo człowiek ma tylko jedną wątrobę. Szach-mat, panie Darwinie!

REKLAMA
Marian Kowalski, prawicowy działacz polityczny, autor 2 książek i były wiceszef Ruchu Narodowego, na początku października wygłosił "rewolucyjny" wykład w Ottawie. – Jakim trzeba być durniem, żeby na równi postawić pomysł taki, że życie zostało tchnięte, z poglądem, że jaszczurka "x" razy spadła w przepaść to w końcu wyprodukowała skrzydła – dywaguje Kowalski i kontynuuje – Gdyby to była prawda, to ludzie by mieli dwie wątroby, bo wynaleźli alkohol dawno temu – mówi niedoszły prezydent Polski. Wyjaśnia, że tak podpowiada "chłopski rozum". Strona "To tylko teoria" uznała to za bzdurę roku.
Jednak to nie koniec dywagacji. – Dlaczego na świecie żyją stonogi, które są starsze od dinozaurów, a dinozaury, które były doskonałymi bytami, wyginęły? To stonoga powinna dawno zginąć, bo i niepotrzebna, mała, brzydka i nie ma takich warunków adaptacyjnych – konkluduje. – Nie wolno dać się szantażować lewackiej ideologii, że powstaliśmy, no tak na zdrowy rozum, od małpy. Nie wiem – jak, kto chce wierzyć, że pochodzi od małpy, niech se tam uważa. Ja mu tam nie bronię pochodzić nawet od świni. Zresztą postępowanie niektórych bardziej świadczy, że od świni pochodzą. Zresztą genetyka pokazuje, że człowiek jest genetycznie bardziej zbliżony do świni, a nie małpy. To dowody naukowe, które dostarczają dużo zgryzot ewolucjonistom – tłumaczy Marian Kowalski.
Pan Kowalski zaorał się sam, bo nie zrobił porządnego riserczu. Według ewolucjonistów: człowiek nie pochodzi od małpy, tylko ma z nią wspólnego przodka, a genetyka łączy się przecież nierozerwalnie z teoriami o ewolucji. Bez mutacji genów, nie ma ewolucji. Wystarczy spojrzeć na pierwszego, lepszego psa – to "efekt" ewolucji wilka, choć w tym przypadku przyczynił się do tego sam człowiek.