logo
6 najlepszych koreańskich maseczek w płachcie fot. youtube.com/janine chang

Od samego początku byłyśmy sceptycznie nastawione do tego testu. Zanim maski w płachcie podbiły Instagram, zanim pojawiły się w naszych sklepach ich koreańskie wersje, takie maseczki miałyśmy już w dłoni i na twarzach nie raz. I nigdy nie byłyśmy ich fankami. Chłodne, niesympatycznie przyklejające się do skóry... Ładnie pachnąca kremowa konsystencja przekonywała nas znacznie bardziej. Jednak zachwyt tłumów dziewczyn z Instagrama nas skusił. Postanowiłyśmy sprawdzić. I wiecie co? Niektóre z nich dają natychmiastowy efekt, a większość o wiele lepiej nawilża niż ich kremowe odpowiedniki. Oto 6 najlepszych koreańskich masek w płachcie.

REKLAMA
IT'S SKIN Fresh Mask Sheet Łagodząca ALOE
Maska-opatrunek, która ma w składzie prawie 100 procent aloesu. Naprawdę! Żaden krem jej wam nie zastąpi, jeśli cierpicie z powodu ściągniętej, podrażnionej cery. Zwłaszcza w sezonie grzewczym.

Zapłacicie 10 zł za sztukę w Minti Shopie.

CETTUA Maska rozświetlająca do twarzy
Nasz przedimprezowy pewniak. Nic tak nie poprawia wyglądu skóry w kilka minut jak ta maska, a stosowałyśmy już wiele kosmetyków, które miały dawać efekt tu i teraz. Na tą maskę w płachcie możecie liczyć zawsze.

Znajdziecie ją w Douglasie, kosztuje 12,90 zł.

Skin'79 Pore Bubble Cleansing Mask
Ta maseczka była hitem na Instagramie. Kilka miesięcy temu wszyscy fotografowali się z puchnącymi bąbelkami na twarzy i chwalili się testowaniem koreańskiego kosmetyki. Ale dobra zabawa podczas zabiegu upiększającego to tylko jedna strona medalu – druga to wyraźnie czystsza skóra. Bąbelki powodują, że składniki z maseczki są skuteczniej wtłaczane w skórę, a to daje efekt oczyszczony, niewidocznych porów i matowej skóry. Co w niej działa? Ekstrakt z jeżówki, który regeneruje skórę, proteiny mleka działają silnie nawilżająco, a wąkrota azjatycka ma właściwości przeciwzapalne.

W Douglasie kosztuje 22,90, w MintiShopie 17 zł.

Tony Moly I'm Real Mask Sheet Maseczka ryżowa
Najlepsze określenie dla tego kosmetyku to maseczka totalnie oczyszczająca. Nie poleca się jej dziewczynom o cerze skłonnej do podrażnień czy suchej, zdecydowanie to maska skierowana dla posiadaczek cery mieszanej i tłustej. Ale te ostatnie będą zachwycone! Bez pieczenia i zaczerwienienia odblokowuje pory, ściąga je, zbiera nadmiar sebum. Skóra ma wygląd zbliżony do efektu porcelanowej cery.

Maski Tony Mask I'm Real Mask Sheet dostępne są w Sephorach, jedna kosztuje 19 zł.

Tony Moly I'm Real Mask Sheet Maseczka pomidorowa
Ta sama marka, ale pomoc na inne dolegliwości cery. Jeśli lata temu cierpiałyście z powodu trądziku i dziś przeszkadzają wam blizny i przebarwienia, koniecznie wypróbujcie pomidorową I'm Real Mask. Poprawia i wygląd, i samopoczucie.

Maski Tony Mask I'm Real Mask Sheet dostępne są w Sephorach, jedna kosztuje 19 zł.

Holika Holika Gudetama Mask Sheet maska nawilżająca z jajkiem
Cała seria nazwana przez producenta "Lazy Egg" kierowana jest, no właśnie, do dziewczyn... leniwych. Takich, co to jednym zabiegiem lubią poprawić kilka rzeczy na raz. I tu z pomocą przychodzą ekstrakt z żółtka jajka, aloesu, kamelii oraz drzewa herbacianego, dzięki którym maska w szybki sposób regeneruje i wygładza cerę. Maseczka Holiki sprawia, że cera przestaje być szara i zmęczona, regeneruje i nawilża. Może też poprawić humor – na bawełnianej płachcie znajduje się nadruk sympatycznego "leniwego jajka".

Kosztuje ok. 18 zł w sklepach internetowych.

Obserwuj Bliss na Instagramie. [block position="indent"]259517[/block]