Lidl rusza z projektem, który zrobi z nas koneserów.
Lidl rusza z projektem, który zrobi z nas koneserów. Fot. Anna Kraśko / Agencja Gazeta

"Żyjemy w epoce Tindera, ale czy ktoś umówi się na randkę w ciemno ze szczepem jacquère przez internet, skoro ma każdym rogu czeka na niego dobrze znany Carlo Rossi? Po stronie Lidla widać determinację, by tak się stało", pisze Marcin Jagodziński w portalu Winicjatywa, podsumowując w ten sposób nowy, jego zdaniem rewolucyjny, internetowy projekt. Winnicalidla.pl wprowadzi pod strzechy wina zasługujące nawet na 4 gwiazdki w pięciogwiazdkowej skali w bardzo konkurencyjnych cenach.

REKLAMA
Winnicalidla.pl to strona, która wita nas pytaniem o datę urodzenia – to "miejsce" wyłącznie dla osób dorosłych – a następnie przeprowadza nas przez ofertę 80 win podzielonych najprościej jak się dało: na białe, czerwone, musujące i różowe. Na stronie znajdziemy też kilka artykułów o tym, jak dobrać wino do potrawy, co z czym łączyć itd. Ponadto, bardzo jasno rozpisane jest jak wino smakuje, ile kosztuje, skąd pochodzi itd.
Winnica Lidla nie jest jednak sklepem internetowym. Idea jest taka, by po zarejestrowaniu się na stronie zamówić wina (minimum trzy butelki), a po maksymalnie trzech dniach odebrać je, za darmo, bez żadnych dopłat, w wybranym Lidlu. Elegancko, w szczelnym, dobrze zabezpieczonym kartonie. Podczas testów działania "winnicy" SMS informujący, że paczka czeka na odbiór przychodził już po jednym dniu.
Winnicalidla.pl strona startowa
Winnicalidla.pl strona startowa fot. screen z ekranu / winnicalidla.pl
"Słowo klucz, które przewijało się w wystąpieniach i kuluarowych rozmowach to „edukacja”. Jak zapoznać klienta z ofertą? Czy faktycznie konieczna jest fizyczna obecność butelki w sklepie, czy jej etykieta coś „mówi” klientowi (...)", pisze autor artykuł na Winicjatywie i w kilku słowach wyjaśnia intencje sieci. Lidl tworząc winnicę chce budować definicję "wina marketowego" skręcając w stronę wina "dobrego", niekoniecznie przy tym "taniego". Chodzi o to, by pokazać klientom, że warto przekroczyć granicę "trzech dych", której do tej pory Lidl dość mocno pilnował (w kolejnych ofertach rzadko zdarzały się droższe egzemplarze). Przy okazji sieć wychodzi z bałaganu, jaki do tej pory panował na regałach – wina z różnych ofert, wymieszane bez żadnej klasyfikacji.
Nie oznacza to, że na miejscu nie będzie można kupić żadnej butelki. Wybór będzie jednak mniejszy i nie należy spodziewać się zaopatrzenia w najlepsze etykiety. Co zatem można kupić wśród 80 win z "winnicy"? Zdradzimy jedynie, że są tam wina, które z ust znawców doczekały się słów recenzji: "robi wrażenie bogactwem i koncentracją" oraz "smakuje jak dobre 10-letnie porto" (a kosztuje 39,90 zł - przyp. red.). Więcej rekomendacji z oferty znajdziecie tutaj.
Idea zamawiania win w dobrych cenach z możliwością zapoznania ze szczepem czy miejscem pochodzenia, o którym do tej pory nie słyszeliśmy, oraz odbiorem przy okazji zakupów to według nas strzał w dziesiątkę. Pierwsze zamówienie złożone!
Źródła: winicjatywa.pl, winnicalidla.pl
Obserwuj Bliss na Instagramie.