
"Atmosfera jest fatalna" – tak o sytuacji w Trójce mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" wieloletni dziennikarz tej stacji, przed laty dyrektor rozgłośni, Michał Olszański. Z Programem III Polskiego Radia żegnają się właśnie jedni z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy: Artur Andrus i Robert Kantereit. Zarząd Polskiego Radia postawił im ultimatum: albo praca w Trójce, albo współpraca z TVN24. I wybrali...
Obaj dziennikarze próbowali przekonać prezesa Jacka Sobalę do zmiany decyzji. Ten pozostał nieugięty. Robert Kantereit nie miał nawet jak pożegnać się ze słuchaczami Trójki – wczoraj jego audycję "Zapraszamy do Trójki" poprowadził Kuba Strzyczkowski, informując, że "ubyło na pokładzie". Artur Andrus dziś na krótko pojawił się w swojej "Akademii rozrywki", by powiedzieć słuchaczom "do usłyszenia" – tyle że nie wiadomo kiedy i dziękując Natalii Grzeszczyk, która wraz z nim ten program prowadziła. Piosenkę na pożegnanie obu dziennikarzom zaśpiewał rano na antenie Piotr Bukartyk.
Kto będzie prowadził "Zapraszamy do Trójki" za Roberta Kantereita? Ze słów Michała Olszańskiego wynika, że jeszcze nie wiadomo.
Michał Olszański
Program III Polskiego Radia
Michał Olszański w Trójce pracuje kilkudziesięciu lat. Jednocześnie pracuje też w TVP – prowadzi "Express Reporterów" oraz "Pytanie na śniadanie". Do niego nikt nie miał pretensji o to, że łączy pracę w radiu z pracą w telewizji, gdyż pozostaje w mediach publicznych. W przypadku Kantereita i Andrusa chodziło o TVN24. Jednak zdaniem Olszańskiego, argumenty władz Polskiego Radia są niezrozumiałe. – Radio pozbywa się naprawdę wybitnych dziennikarzy. Argument, że Polskie Radio nie chce się dzielić gwiazdami, jest dla nas niezrozumiały. Od lat pracowali w Trójce, współpracowali z TVN 24 i nie było żadnych problemów – tłumaczy w rozmowie z "Wyborczą", przyznając, iż przy Myśliwieckiej "atmosfera jest fatalna". Pytany, czy sam nie myśli o odejściu, mówi, że jego sytuacja jest nieco inna, bo jest już w tzw. wieku ochronnym.
Michał Olszański
Program III Polskiego Radia
Na stronie internetowej "Trójkofan" można znaleźć podsumowanie, z którego wynika, że w czasach "dobrej zmiany" z Trójką musiało się pożegnać ok. 20 dziennikarzy.
źródło: Wyborcza.pl