Wszystko może odzyskać dawny blask. 5 imponujących urbanistycznych metamorfoz z kraju i ze świata

Dzielnica Puerto Madero jest przykładem jednego z projektów rewitalizacyjnych, które odniosły spektakularny sukces
Dzielnica Puerto Madero jest przykładem jednego z projektów rewitalizacyjnych, które odniosły spektakularny sukces Fot. Norberto Kolus / Wikimedia Commons
W przyrodzie nic nie ginie? A w miastach? Też nie musi! Najlepiej świadczą o tym ich niegdyś zaniedbane tereny, w które udało się jednak tchnąć nowe życie i sztukę. Ta transformacja staje się możliwa dzięki rewitalizacji, do której rękę przykładają zarówno samorządy, jak i prywatni inwestorzy, którzy świecące pustkami miejsca przemieniają w tętniące życiem dzielnice o unikalnym charakterze. Po metamorfozie te punkty na mapie miasta zmieniają swoje oblicze z zaniedbanych w pełne zieleni i elementów artystycznych przestrzenie otwarte dla wszystkich mieszkańców. Można w nich mieszkać, pracować, spędzać wolny czas czy po prostu bywać.


– Polska przeżywa prawdziwy rewitalizacyjny boom. Moda na przywracanie świetności zaniedbanym dzielnicom dotarła również na polskie uczelnie, tworząc specjalistyczne kierunki studiów dla młodych pasjonatów urbanistyki. Rewitalizacja terenów jest nie tylko zdrowym europejskim trendem, ale i realną potrzebą. Polskie metropolie aż kipią od miejsc, w których dawniej mieściły się np. ośrodki przemysłowe, a dzisiaj leżą one odłogiem i czekają na wygrany los, by odzyskać dawną świetność i przejść metamorfozę – tłumaczy Radosław Bieliński, prezes Fundacji Dom City Art.


– Deweloperzy widzą w nich ogromny potencjał i z chęcią sięgają po takie tereny, wznosząc tam atrakcyjne osiedla mieszkaniowe, centra handlowe, pola golfowe, galerie sztuki, muzea i wiele innych. Z kolei nasza fundacja Dom City Art idzie o krok dalej i wykorzystuje powstające osiedla do wypracowywania wyższej jakości przestrzeni wspólnych. Chcemy stymulować rozwój kultury i sztuki w przestrzeni publicznej i inicjować debatę na temat tego, jak powinny się rozwijać miasta i jaka jest w tym rola sztuki, designu i architektury – wyjaśnia cel powołanej fundacji ekspert.


Fundacja przygotowała listę najciekawszych metamorfoz z Polski i ze świata, na której znalazły się obszary z takich miast jak m.in. Londyn, Lyon czy Warszawa. Prezentujemy wybrane z nich, a także własnoręcznie wytypowane przykłady. Wszystkie udowadniają, że rewitalizacja miejskich podupadłych terenów nie jest tylko koncepcją, która nie wychodzi dalej niż poza pięknie prezentujące się na papierze projekty.


Muza legendarnych Pink Floyd, czyli dzielnica Battersea w Londynie

Dzielnica Battersea rozciąga się nad brzegiem Tamizy w południowo-zachodniej części Londynu. Dawna rolnicza kraina z czasem stała się symbolem przemysłu energetycznego kraju za sprawą wybudowanej tam w dwóch etapach Elektrowni Battersea, która w 1977 roku znalazła się na okładce albumu „Animals” zespołu Pink Floyd. Wygaszona w latach 80-tych ubiegłego stulecia, jako największa budowla z cegły w Europie została zaliczona do dziedzictwa narodowego Wielkiej Brytanii.
Dzięki rewitalizacji w byłej elektrowni będzie można niedługo mieszkać i pracować. Niedawno obiekt przeobraził się w imponujący wielofunkcyjny kompleks budowli na powierzchni 16 ha. Docelowo inwestor Cushman & Wakefield zamierza tam zagospodarować i oddać do użytku publicznego niemal 35 ha nowoczesnej przestrzeni, dającej pooddychać świeżym powietrzem w lokalnym parku. Do przeprowadzki do elektrowni szykuje się m.in. londyński oddział Apple!

Sztuka łagodzi obyczaje, czyli Maboneng Precinct w Johannesburgu

Dziś to artystyczna mekka – dzielnica tętniąca sztuką, zwłaszcza olbrzymimi muralami, które zdobią budynki. Najbardziej rozpoznawalne to dzieła międzynarodowego kwartetu artystów: niejakiego Gaia z Nowego Jorku, Know Hope z Tel Avivu, Franco JAZ Fasoli z Buenos Aires oraz Freddy’ego Sama z Kapsztadu. Jeszcze niedawno, ta położona w południowo-zachodniej części Johannesburg dzielnica była częścią Central Business District, centrum biznesowego nie tylko miasta, ale i całego kraju. W okresie przejściowym po erze apartheidu obszar zalała fala przestępczości, która była jedną z głównych przyczyn ucieczki biznesu. Maboneng Precinct stało się miastem-widmo, od którego dla własnego dobra lepiej trzymać się z daleka.

Życie w wymarłą, odwiedzaną co najwyżej przez przestępców i dzikich lokatorów, dzielnicę tchnął przedsiębiorca Jonathan Liebmann, który zapoczątkował jeden z najbardziej interesujących programów rewitalizacyjnych w historii miasta. W jego wizji Maboneng Precinct miało stać się hubem kreatywności przyciągającym twórczych młodych ludzi i artystów. Metamorfoza przyniosła efekt i odtąd w dzielnicy kwitnie życie za sprawą licznych restauracji, barów, sklepów, galerii oraz domów sztuki.

Największy program rewitalizacyjny w Europe – Confluence, Lyon

Confluence, dawny obszar industrialny w Lyonie, był użytkowany przez przemysł do lat 90-tych. Upadek działalności przemysłowej nie pogrzebał jednak na zawsze toczącego się na tych terenach życia. Nowe oblicze nadał im bowiem projekt Confluence, jeden z największych programów rewitalizacyjnych, jakie kiedykolwiek zostały wdrożone w Europie. Opuszczone budynki stały się ekologicznymi przestrzeniami, które pozwoliły na rozkwit galerii oraz ośrodków kultury.

Kiedyś o zaniedbanym Confluence mówiono jako o miejscu ''za stacją kolejową'', gdzie nikt nie chodzi, bo nie ma po co. Teraz najbardziej ekologiczna dzielnica miasta roi się od lyończyków spacerujących wzdłuż rzeki, robiących zakupy i zabijających czas w parkach. Rewitalizacji poddano obszar o powierzchni 151,3 ha. W sumie na cały projekt wyłożono ponad 6 mld euro, fundusze te pochodziły zarówno z budżetu miasta, jak i środków prywatnych inwestorów.

Kopenhaski styl życia w Warszawie – Port Żerań, Warszawa

W stolicy Polski programy rewitalizacyjne obejmują różne dzielnice, począwszy od Woli, poprzez Pragę, a skończywszy na Białołęce. W tej ostatniej urbanistycznej metamorfozie poddawany jest właśnie Żerań. Wielkie zmiany czekają przede wszystkim okolice niezwykle ważnego dla żeglugi śródlądowej Kanału Żerańskiego, którego tereny już są wykorzystywane do rekreacji jako chociażby miejsce sportów wodnych i turystyki rowerowej.
Nad samym brzegiem kanału powstaje jedno z pierwszych osiedli mieszkaniowych z dostępem do wody - Port Żerań. Składająca się z 7 budynków inwestycja ma połączyć życie w pełnej zieleni okolicy z szybkim – dzięki lokalizacji w pobliżu głównych arterii komunikacyjnych – dostępem do centrum miasta. Oprócz budynków mieszkalnych powstanie tam nowoczesne convenient store – kameralne centrum handlowe, z siłownią i kawiarnią. Inwestycja stawia na zieleń i wykorzystanie unikatowej lokalizacji nad wodą – będą tam ścieżki rekreacyjne i rowerowe wzdłuż kanału.

Nowoczesną architekturę osiedla będą wyróżniać elementy artystyczne zaprojektowane przez młodych twórców. Elewacje budynków oraz ściany parterowych kondygnacji zostaną ozdobione muralami nawiązującymi do Warszawy i miejskich legend o rzece np. syrenie ogony czy flisacy na łódkach. W części wspólnej stanie również rzeźba. To pierwszy projekt, który na taką skalę otwiera się na wodę i zrewitalizuje leżący odłogiem teren miasta nad kanałem.

Artystyczne Buenos Aires – Puerto Madero

Położona nad rzeką La Plata dzielnica swoją nazwę otrzymała na cześć biznesmena, Eduarda Madery. To on, zainspirowany Londynem, był pomysłodawcą stworzonego pod koniec XIX w. planu zabudowy tego nadrzecznego obszaru. Dzielnica z doskonale prosperującym portem z chwilą wybudowania innej przystani zamieniła się jednak w jedno z najbardziej zdegradowanych miejsc w całym mieście, tworząc bezładny labirynt magazynów na tle rdzewiejących statków.
Dzięki ogromnemu wysiłkowi rewitalizacyjnemu, którego podjęły się władze centralne i miejskie, a także inwestor Corporación Antiguo Puerto Madero, szpecąca mapę miasta dzielnica stała się chlubą Buenos Aires. Dzisiaj miejsce portowych magazynów zajmują eleganckie domy, biurowce, prywatne uniwersytety, luksusowe hotele, oblegane restauracje, a także szereg instytucji kulturalnych. Pełniące funkcję śródmieścia Puerto Madero to obecnie centrum biznesu i sztuki.

Artykuł powstał we współpracy z Dom Development