Wersja policyjna brzmi: okrzyk to "siadaj, Kulson", a nie "siadaj k***o".
Wersja policyjna brzmi: okrzyk to "siadaj, Kulson", a nie "siadaj k***o". Twitter/Zbigniew Hołdys

Policja zaprzeczyła, że wobec zatrzymanej podczas Marszu Niepodległości kobiety padły słowa "siadaj, k***o". Według wersji służb miały to być słowa "siadaj, Kulson", czyli okrzyk skierowany do policjanta, mł. asp. Mateusza K. "Kulsona". Mało kto jednak dał wiarę tym wyjaśnieniom, a internauci masowo kpią z wyjaśnień policji. A niektórzy na poważnie próbują go znaleźć.

REKLAMA

Jeden z internautów opublikował na Twitterze wpis, w którym poinformował, że właśnie wysłał wniosek o informację publiczną o wskazanie młodszego aspiranta Kulsona oraz dokumentów wskazujących, że rzeczywiście przebywał w radiowozie podczas akcji policji.

Niektórzy internauci kpią, pisząc, że może być problem ze znalezieniem Kulsona, gdyż nazwisk, od których może pochodzić domniemany pseudonim, może być w Polsce mnóstwo.

Lista nazwisk, od których mógł powstać Kulson.
Lista nazwisk, od których mógł powstać Kulson. Fot. Twitter

Inni są przeciwnego zdania. Piszą, że jak trzeba, to na pewno się znajdzie, a wywiad z nim przeprowadzi "TVPiS".

TVP przeprowadzi wywiad z Kulsonem.
TVP przeprowadzi wywiad z Kulsonem. Fot. Twitter

W sobotę o godzinie 14 członkowie ruchu Obywatele RP próbowali zablokować trasę Marszu Niepodległości. Protestujący nie chcieli się rozejść, zostali usunięci siłą. Na komisariat trafiło 45 osób, w tym kobieta, która miała zostać potraktowana wulgarnie. Film z akcji policji, w której została zatrzymana kobieta, opublikował na Twitterze Zbigniew Hołdys. Potem muzyk opublikował film z wypowiedzią poszkodowanej kobiety.

Policja zaciągnęła kobietę do radiowozu. Ta krzyczała, że chce jechać innym samochodem z mężem. Pod koniec nagrania słychać, jak ktoś krzyczy "siadaj, k***o", a przynajmniej tak mogło się wydawać.