Wodę utlenioną zna każdy i każdy wie o jej jednym zastosowaniu – odkażanie ran. Co ciekawe, ta jedna funkcja nadtlenku wodoru postawiona jest w ostatnich latach pod znakiem zapytania – wodę utlenioną nie do końca możemy nazwać środkiem dezynfekującym. Według niektórych specjalistów jest za słaba by dezynfekować, a za mocna (ma właściwości przeciwbakteryjne) by móc być stosowania do leczenia otwartych ran (podrażnia tkanki zdrowe). Szczypanie i pienienie się wody utlenionej na ranie wynika z kontaktu z krwią i pomaga pozbyć się zabrudzeń. Ale to właściwie tyle... Czy zatem nie nadaje się do niczego? Wręcz przeciwnie. Oto 6 alternatywnych zastosowań wody utlenionej. Od dziś przyda wam się na co dzień!





