
Głupota stała się przyczyną tragicznego wypadku w województwie wielkopolskim. W samochodzie osobowym podróżowało w sumie osiem osób. Zginął 18-latek, którego przewożono w bagażniku.
REKLAMA
BMW jechało drogą DK92, która prowadzi z Poznania do Wrześni. Auto, którym poróżowało osiem osób, wpadło w poślizg, uderzyło w latarnię za przystankiem autobusowym i stanęło w płomieniach.Kierowcy jadący drogą zaczęli gasić samochód. Pożar był jednak na tyle duży, że udało się to dopiero strażakom ze Swarzędza i Antoninka. Niestety, nie wszyscy zdążyli opuścić płonący samochód.
Zginął mężczyzna przewożony w bagażniku. Miał 18 lat. Kierowca samochodu nie miał prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu, podaje stacja RMF FM. Policja bada obecnie okoliczności wypadku. Tragiczne w skutkach zdarzenie miało miejsce 18 listopada około godziny 2.30 w nocy.
źródło: "Rzeczpospolita"
