Wybory na stanowisko przewodniczącego Nowoczesnej odbędą się 25 listopada. Ryszarda Petru może zastąpić Katarzyna Lubnauer.
Wybory na stanowisko przewodniczącego Nowoczesnej odbędą się 25 listopada. Ryszarda Petru może zastąpić Katarzyna Lubnauer. Maciej Stanik/naTemat

Kamila Gasiuk-Pihowicz i Paweł Pudłowski zrezygnowali z kandydowania na przewodniczącego .Nowoczesnej. Oboje poparli kandydaturę Katarzyny Lubnauer, co sprawia, że powoli staje się murowaną faworytką. Będzie to prawdopodobnie oznaczało detronizację pierwszego lidera partii, Ryszarda Petru.

REKLAMA
– Wszyscy podzielamy opinię, że .Nowoczesna potrzebuje nowego otwarcia, nowych pomysłów i idei połączonych z powrotem do korzeni naszej partii – napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz w oświadczeniu, które opublikowała na Twitterze. Nie ma co ukrywać, że słowa te brzmią mocno w kontekście oceny dotychczasowego przewodniczącego partii, Ryszarda Petru. Gasiuk-Pihowicz co prawda nie wymienia jego nazwiska, ale jednoznacznie udziela rekomendacji Katarzynie Lubnauer i pisze, że jest przekonana, że ta rekomendacja wzmocni partię. Wpis kończy mocnym hasłem "wszystkie ręce na pokład!"
W podobnym, choć lapidarnym tonie, wypowiedział się na Twitterze Paweł Pudłowski, który napisał, że w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i .Nowoczesną, zdecydowali się wspólnie z Gasiuk-Pihowicz zrezygnować z kandydowania.
Katarzyna Lubnauer jeszcze na początku września twierdziła, że nie będzie walczyć z Ryszardem Petru o funkcję szefa Nowoczesnej. Kilka dni temu przyznała jednak, że plany się zmieniły. – Ale czasem człowiek zmienia plany, jeśli uważa, że to słuszne – uzasadniła Katarzyna Lubnauer na Twitterze.