
Czy do wyścigu o fotel prezydenta stolicy dołączy Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska? Sama zainteresowana, była posłanka i radna Warszawy z SLD, wdowa po Jerzym Szmajdzińskim, nie chce postawić kropki nad i, ale nie wyklucza takiej możliwości. "Jest kocioł, ale będę gotowa" – mówi portalowi WawaLove.
REKLAMA
Wszystko zależy od tego, czy Sekuła-Szmajdzińska dostanie propozycję kandydowania w wyborach na prezydenta stolicy. – Jeżeli będzie taka potrzeba, to będę gotowa i otwarta – zapowiada polityczka. Czy to znaczy, że SLD postawi w nadchodzących wyborach na kobietę? Ryszard Kalisz, wskazywany jako możliwy kandydat partii, zdecydowanie odżegnuje się od startu w wyborach.
Opozycja parlamentarna na swoich kandydatów wyznaczyła Pawła Rabieja (.Nowoczesna) i Rafała Trzaskowskiego (Platforma Obywatelska). W przypadku Partii Razem spekuluje się, że do walki o władzę w stolicy stanie jej najbardziej rozpoznawalna twarz, Adrian Zandberg.
W przypadku Kukiz'15 kandydatem najprawdopodobniej będzie Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość jeszcze nie podjęło oficjalnie decyzji, ale na giełdzie nazwisk pojawiają się tacy kandydaci jak wiceminister Patryk Jaki i Stanisław Karczewski (marszałek Senatu).
Wydaje się, że całkowicie bez szans na kandydowanie jest Jacek Sasin (PiS), który zraził do siebie mieszkańców Warszawy i okolicznych gmin forsowaniem pomysłu powiększenia stolicy. W kilku lokalnych referendach ludzie powiedzieli stanowcze "nie" temu pomysłowi.
źródło: wawalove.pl
