
Ach, co to miała być za transmisja. Spektakularne wyburzanie hali za pomocą ładunków wybuchowych ma w sobie to coś, co chcą zobaczyć widzowie. To spełnienie ludzkich, destrukcyjnych zapędów. Samo sfilmowanie – nic prostszego. Ale jak widać na filmie z Atlanty, tylko z pozoru.
REKLAMA
Do wyburzenia została przeznaczona słynna w Atlancie hala Georgia Dome. Wielokrotnie gościła ona najlepszych sportowców USA, także finał tak popularnego Super Bowl. Jednak jej żywot dobiegł końca, a żeby zbudować coś nowego, należało wysłużony budynek wyburzyć. A jak wiadomo, najłatwiej jest zrobić to za pomocą materiałów wybuchowych. A przy okazji najbardziej efektownie. Co do tego nie miała wątpliwości amerykańska telewizja Weather Channel, która swoich widzów chciała uraczyć nagraniem z tego wydarzenia. Operator więc ustawił kamerę, podłączył mikrofony, tak aby wszystko było dokładnie widać i słychać.
5...4...3...2...1... i wybucha pierwszy ładunek, umieszczony na szczycie hali, tak, aby dach i ściany zawaliły się do środka ograniczając powierzchnię, na której budynek się rozsypie. Po tym następuje kulminacyjny moment wybuchu pozostałych ładunków, a wtedy... w telewizyjny kadr wjeżdża duży, biały autobus firmy przewozowej "Marta". W dodatku wjeżdża dokładnie w najbardziej pożądanym momencie, a odjeżdża, gdy jest już po wszystkim.
Nagranie już stało się hitem sieci, i wygląda na to, że zdobędzie więcej widzów w takiej właśnie wersji, niż miałoby, gdyby feralnego autobusu w nim nie było. Znając amerykańskie media, już niedługo bohaterem zostanie kierowca białego pojazdu. A sam autobus być może dostanie gratisowe mycie.
źródło: weatherchannel.com
