Barbara Nowacka ma żal do polityków PiS po tym, jak pominęli jej mamę na tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej.
Barbara Nowacka ma żal do polityków PiS po tym, jak pominęli jej mamę na tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej. Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Minęło już siedem miesięcy od pominięcia śp. Izabeli Jarugi-Nowackiej na tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej w Kancelarii Premiera. Głos zabrała Beata Kempa, szefowa KPRM. Choć zapewnia, że do upamiętnienia dojdzie do już za rok, to nie zdradza żadnych konkretów.

REKLAMA
Przypomnijmy, w kwietniu w KPRM odsłonięto tablicę upamiętniającą trzy ofiary: Zbigniewa Wassermanna, Lecha Kaczyńskiego oraz Przemysława Gosiewskiego, czyli trzech członków Prawa i Sprawiedliwości, mających związek z Kancelarią Premiera. Pominięto jednak osoby spoza PiS: między innymi Izabelę Jarugę-Nowacką, która była wicepremierem w rządzie Marka Belki.
Beata Kempa w piątkowej rozmowie z Radiem Zet powiedziała, że ma pomysł na uhonorowanie nie tylko Izabeli Jarugi-Nowackiej, ale także innych osób. Nie powiedziała jednak nic więcej ponad to, że uhonorowanie nastąpi w 8. rocznicę katastrofy. – Wygląda to działanie wymuszone, bo skoro ma być kolejna tablica, z wieloma osobami, to znaczy, że będzie to taka „tablica drugiego sortu” – powiedziała Barbara Nowacka w rozmowie z Fakt24. Nowacka dodaje, że ma żal do polityków PiS, którzy nawet nie potrafili oficjalnie powiedzieć "przepraszam" za takie potraktowanie jej i mamy. Nowacka mówi, że robili to jedynie nieoficjalnie, w prywatnych rozmowach.
Barbara Nowacka nazwała to wcześniej w rozmowie z naTemat sortowaniem ofiar katastrofy smoleńskiej. Skomentowała w ten sposób to, że z okazji 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński odsłonił tablicę w Kancelarii Premiera, na której upamiętnił tylko ludzi ze swojej partii, a pominął między innymi Izabelę Jarugę-Nowacką.
Na słupskich radnych PiS nie zostawiła suchej nitki Katarzyna Kądziela, przyjaciółka Jarugi-Nowackiej. "To obrzydliwe, śliskie i paskudne" - tak skomentowała to, że lokalni politycy PiS zagłosowali przeciwko upamiętnieniu ofiary katastrofy smoleńskiej, Izabeli Jarugi-Nowackiej. Jeden z nich motywował to tym, że Izabela Jaruga-Nowacka popierała prawo kobiet do przerwania niechcianej ciąży, a jego zdaniem, to nie jest dobry wzór dla młodzieży.
źródło: "Fakt"