
– Kiedyś była akcja "Zabierz babci dowód", teraz proponuję zrobić akcję "Podaruj babci książkę" – mówi w rozmowie z naTemat Roman Giertych. I ma na myśli nie byle jaką książkę. Dziś premiera jego "Kroniki dobrej zmiany", w której były wicepremier i minister edukacji, a dziś wzięty adwokat i publicysta z typowym dla siebie poczuciem humoru punktuje dawnych znajomych z PiS. A przy okazji wyjaśnia, jak to się stało, że założyciel współczesnej Młodzieży Wszechpolskiej stał się ważną personą w środowisku Platformy Obywatelskiej.
Istotą państwa PiS jest tworzenie nomenklatury. Do bycia w elicie nie potrzeba specjalnego wykształcenia, mądrości, zdolności, pracowitości czy szczęścia, wystarczy legitymacja partyjna. Sposobem rekrutacji do tak tworzonej elity jest przynależność polityczna. Taka przynależność daje olbrzymie profity...
Jarosław Kaczyński jest bardzo sprytnym politykiem. On nie ma żadnych poglądów. Jest gotowy głosić takie poglądy, jakie w danej chwili mu pasują. Dostosowuje te poglądy do danych okoliczności społecznych. Opozycja nie wygra z nim na lepszy program, bo będzie on głosił zawsze taki program, jak będzie wynikać z sondaży i ludziom się podoba...
PiS nie jest partią prawicową, za jaką uchodzi, ale czysto socjalistyczną ze światopoglądem o. Rydzyka, który stanowi pomieszanie pewnych idei katolickich i nacjonalistycznych. PiS jest partią narodowo-socjalistyczną, której główną siłą jest odwołanie się do kompleksów ludzi, którym się w życiu mniej udało i przeciwstawienie ich tym, którzy odnieśli sukces...


