
Utrata władzy w Nowoczesnej wkrótce powinna być jednym z najmniejszych zmartwień Ryszarda Petru. W prawdziwe kłopoty zamierza go bowiem wpakować minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Za jeden wpis na temat odpowiedzialności szefa MSWiA za śmierci Igora Stachowiaka założyciel Nowoczesnej może spędzić nawet dwa lata za kratami i stracić sporo pieniędzy.
"Mariusz Błaszczak, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, złożył do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Ryszarda Petru, Posła na Sejm RP i byłego Przewodniczącego Nowoczesnej. Zawiadomienie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 226 § 1 i § 3 Kk, tj. znieważenia funkcjonariusza publicznego, jak i konstytucyjnego organu RP, jakim jest Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji" – oświadczenie tej treści opublikowało MSWiA we wtorkowe popołudnie.
Komunikat MSWiA
o zawiadomieniu prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Ryszarda Petru
Na tym Mariusz Błaszczak nie poprzestał. W komunikacie MSWiA czytamy, że szef tego resortu w zachowaniu Ryszarda Petru w social media dopatrzył się także znamion zniesławienia, o którym mowa w art. 212 § 2 Kk i wystąpił do prokuratury również o ściganie posła Nowoczesnej z tego powodu.
Myli się, kto sądzi, że to już wszystkie kłopoty, których Błaszczak chce przysporzyć Petru. "Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierza również wytoczyć przeciwko Ryszardowi Petru powództwo o ochronę dóbr osobistych, w ramach którego domagać się będzie usunięcia wyżej wymienionego wpisu z portalu społecznościowego oraz zamieszczenia stosownych przeprosin, a także zapłaty kwoty 50 tys. zł na wskazany cel społeczny, tj. Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach" – czytamy na końcu oświadczenia MSWiA.
