
"Bronił godności św. Jana Pawła II" – tak o byłym pośle AWS i LPR pisze na swoich stronach internetowych Radio Maryja. Witold Tomczak przegrał w sądzie i został zobowiązany do zapłaty odszkodowania za zniszczenie rzeźby Jana Pawła II i zwrot kosztów procesu. Polityk poprosił o ułaskawienie przez prezydenta i Andrzej Duda przychylił się do jego prośby.
Chodzi o słynne wydarzenia sprzed 17 lat w warszawskiej galerii Zachęta. Prezentowana tam wówczas rzeźba budziła wiele emocji. Przedstawiała Jana Pawła II przygniecionego przez meteoryt. Poseł Witold Tomczak zdecydował się uwolnić postać papieża od ciążącego na nim kosmicznego kamienia i – nie bacząc na protesty pracowników Zachęty – usunął bryłę. Przy okazji... urwał nogę papieżowi i rzeźbę trzeba było uznać za zniszczoną.
Sąd nie wymierzył mu żadnej kary, przytaczając argument o niskiej szkodliwości społecznej czynu. Nakazał jedynie zapłacić 3 tysiące złotych odszkodowania za zniszczenie rzeźby i kolejne 3 tysiące złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Tomczyk poprosił prezydenta Dudę o ułaskawienie i… otrzymał je.
Witold Tomczak
b. poseł
Były parlamentarzysta już 12 grudnia będzie mógł osobiście odebrać ułaskawienie z gmachu sądu rejonowego w Warszawie.
źródło: radiomaryja.pl
