Nagrali potajemnie Morawieckiego. Mówi rzeczy, które Kaczyńskiemu nawet nie przeszłyby przez usta

Media przypominają stenogram z nagrania rozmów Mateusza Morawieckiego w restauracji "Sowa i Przyjaciele".
Media przypominają stenogram z nagrania rozmów Mateusza Morawieckiego w restauracji "Sowa i Przyjaciele". Łukasz Krajewski/Agencja Gazeta
Nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele" były jednym z tych ciosów, które zatopiły Platformę Obywatelską. Słynne frazy takie jak "Ch...j, dupa i kamieni kupa" opisujące stan inwestycji w naszym kraju posłużyły za symbol państwa pod rządami PO. Okazuje się, że nagrany został również przyszły premier Mateusz Morawiecki – przypomina "Newsweek Polska".


Na taśmach z restauracji "Sowa i Przyjaciele", których treść przytacza tygodnik "Newsweek", Mateusz Morawiecki mówi rzeczy, które z pewnością nie spodobałyby się twardemu elektoratowi Prawa i Sprawiedliwości i prezesowi partii Jarosławowi Kaczyńskiemu. Morawiecki został nagrany jeszcze jako prezes BZ WBK i doradca Donalda Tuska. Chwali w rozmowach rząd Donalda Tuska, Angelę Merkel, dokłada młodemu pokoleniu Polaków.

Morawieckiego wówczas ciągnęło do polityki, miał nawet propozycję wejścia do rządu Tuska jako minister skarbu, ostatecznie jednak się na to nie zdecydował. – Może gdyby zaproponowano mu finanse, a nie skarb, toby się zgodził? A może czuł, że ten projekt zaczyna się sypać? – powiedział "Newsweekowi" znajomy Mateusza Morawieckiego. Jednak ludzie PiS pytani o propozycję, mówią, że Jarosław Kaczyński wtedy liczył się z tym, że Morawiecki może wejść do rządu Tuska.

Przyszły premier pozytywnie komentuje projekty Polskiej Grupy Energetycznej za rządów PO. – Dobrze to rozegraliście – zwraca się do szefa PGE Krzysztofa Kiliana i jego zastępczyni Bogusławy Matuszewskiej. – To był wielki projekt, bardzo trudny. Pewne informacje, które zaczęły przedostawać się, były informacjami opartymi o racjonalność, o logikę, o logikę systemową, co warto, co nie warto (…). Ufam, że decyzja jest właściwa – mówi do Krzysztofa Kiliana, szefa PGE. Nie jest do końca jasne, o jaki projekt chodzi.


Morawiecki był bardzo krytyczny w ocenie pracowitości młodego pokolenia Polaków. – Ale wiesz, co, niestety w naszych dzieciach, w sensie w tym młodszym pokoleniu to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy – mówi Morawiecki.

Mateusz Morawiecki na taśmach dyskutuje też luźniej o światowych kryzysach gospodarczych, ocenia Angelę Merkel czy Nicolasa Sarkozy'ego. –Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande – mówi Morawiecki. – To dobrze, jeżeli my, ludzie, "we, the people", prawda, a zwłaszcza "we, the people" w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować – mówi w rozmowie ze Zbigniewem Jagiełłą, prezesem banku PKO BP.

źródło: "Newsweek Polska"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...