
Rząd Mateusza Morawieckiego bije już wszelkie rekordy. Premier mianował dziś trzy nowe osoby na stanowiska ministrów, ale nie potrafił się rozstać ani ze zwalnianym Rafałem Bochenkiem, ani z Beatą Kempą. Jak twierdzą prawicowe media, była już szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma zostać sekretarzem stany ds. polskiej pomocy humanitarnej na świecie.
REKLAMA
Trudno nie odnieść wrażenia, że Mateusz Morawiecki próbuje tak przebudować gabinet, by nikomu z dotychczasowych pracowników Beaty Szydło nie stała się krzywda. Do historii polskiego parlamentaryzmu przejdzie "rekonstrukcja rządu", w której jedyną zmianą była zamiana foteli między premier Szydło a wicepremierem Morawieckim, przy czym ten ostatni zachował stanowisko ministra finansów. Teraz okazuje się, że nawet jeśli Morawiecki jakoś przebuduje skład rządu, to i tak ludzie Szydło nie zostają na lodzie.
Jak informuje portal wPolityce.pl, Beata Kempa ma zostać sekretarzem stany ds. polskiej pomocy humanitarnej na świecie. Była szefowa KPRM będzie zajmować się sprawami uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi, którym rząd polski udziela pomocy finansowej i materialnej. Ma to być odpowiedź polskiego rządu na apel papieża Franciszka. Również Rafał Bochenek ma dostać nowe stanowisko w rządzie, ale jeszcze nie wiadomo, czym się będzie zajmował.
źródło: wPolityce.pl
