Warszawa, korek na Wisłostradzie, 2012 rok
Warszawa, korek na Wisłostradzie, 2012 rok Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Niechlubny rekord stolicy Polski – została uznana za najbardziej zakorkowane miasto w Europie. "Wyprzedziliśmy" francuską Marsylię raptem o 1 pkt proc.

REKLAMA
Warszawa wyprzedza 30 innych dużych miast (tj. powyżej 800 tysięcy mieszkańców) z Europy. W stolicy czas podróży przez korki wydłuża się o 42 proc. Raport TomTom Congestion Index uwzględnia w swojej ocenie dane z nawigacji samochodowych.
Na drugim miejscu znalazła się Marsylia – 41 proc. wydłużony czas podróży, dalej Rzym (34 proc.) i Bruksela (34 proc.). Polacy najwięcej czasu tracą rano – wtedy czad dojazdu jest dłuższy średnio o 89 proc., po południu jest niewiele lepiej. Miasto tłumaczy to budową drugiej linii metra.
Agnieszka Kłąb
Rzeczniczka warszawskiego ratusza

Mamy nadzieję, że gdy oddamy centralny odcinek drugiej linii metra do użytku, to spadniemy z podium tego niechlubnego rankingu.

"Rzeczpospolita"

Największe utrudnienia czekają jednak w piątki wieczorem, kiedy wszyscy wyjeżdżają poza miasto, a potem w poniedziałki rano – kiedy wszyscy wracają. Po Warszawie poruszamy się ze średnią prędkością 54 km/h. To więcej niż w Paryżu, a mniej niż w Madrycie (67 km/h). Niestety, Warszawa jest korkowym liderem również na szczeblu krajowym, a do Krakowa, Wrocławia czy Poznania traci prawie 30 pkt proc. Do czołówki luźnej Europy brakuje nam sporo, bo w Bernie w Szwajcarii kierowcy mają podróż wydłużoną o raptem 19 proc. – i to w porannym szczycie.
Źródło: Rzeczpospolita