Filip Chajzer pytał przechodniów w Warszawie, jak spędzą Sylwestra. Jedna z odpowiedzi go bardzo zaskoczyła.
Filip Chajzer pytał przechodniów w Warszawie, jak spędzą Sylwestra. Jedna z odpowiedzi go bardzo zaskoczyła. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Początkowo nic nie wskazywało na to, jak potoczy się ta krótka rozmowa. "Sylwestra spędzimy z rodziną pod Warszawą" – tak na pytanie Filipa Chajzera odpowiedział mężczyzna zagadnięty przez dziennikarza TVN na Nowym Świecie. Ale po chwili w rozmowie zrobiło się na tyle lodowato, że Chajzerowi – mówiąc kolokwialnie – opadła szczęka.

REKLAMA
Dziennikarska sonda jakich tysiące. No i pytanie też niezbyt oryginalne. Filip Chajzer pytał warszawiaków o to, co będą robić w Sylwestra. Zagadnięty mężczyzna najpierw powiedział, że ostatnią noc 2017 roku spędzi z rodziną pod Warszawą. Ale w pewnym momencie się przejęzyczył i powiedział "u was". "W sensie – u mnie, czy u pana, czy gdzie" – dopytywał Chajzer. "U pana na pewno nie" – odparł mężczyzna. A wyjaśnienie, dlaczego przechodzień nie ma zamiaru spędzać Sylwestra u Filipa Chajzera, na moment dziennikarzowi odebrało mowę.
"Mam dziwne wrażenie, że pana znam z telewizji. Raczej bym nie chciał spędzić z panem wakacji... yyyy... Sylwestra" – wyjaśnił mężczyzna i zdecydowanym ruchem dał znak swojej partnerce, że rozmowa z dziennikarzem TVN jest zakończona. A Chajzer? Na moment zaniemówił a po chwili, nie kryjąc zaskoczenia na twarzy, stwierdził: "bardzo mi miło, wszystkiego dobrego w nowym roku".
Telewizja TVN na zabawę sylwestrową zaprasza dziś do Warszawy, Polsat do Katowic, zaś TVP do Zakopanego. Jak ogromne tłumy pojawiły się pod Tatrami, świadczą o tym choćby wczorajsze dantejskie sceny pod Morskim Okiem.