
40-letni Polak został zabity podczas Sylwestra w Irlandii. Od 10 lat był mieszkańcem miasteczka Ballyjamesduff w hrabstwie Cavan. Wstępne informacje wskazują na to, że przyczyną zabójstwa Polaka mogła być kłótnia podczas gry w karty – donosi irlandzki portal.
REKLAMA
Jak informuje serwis rte.ie, 40-latek Marek Świder został kilkukrotnie ugodzony nożem, w wyniku czego później zmarł. Incydent miał miejsce o godzinie 23 na Dublin Street. Polaka przewieziono do szpitala, jednak w poniedziałek rano zmarł. Przeprowadzono już sekcję zwłok, jej wyniki nie są jednak znane.
Policja prosi o informacje świadków zdarzenia pod numerami 042-9694570 lub 1800 666 111, albo na najbliższym posterunku policji. Chce rozmawiać z każdym, kto przejeżdzał ulicą pomiędzy godziną 22.30 a północą i może mieć zdjęcia, które pomogą w śledztwie. Policja prosi też o kontakt Polaków mieszkających w Ballyjamesduff.
Mieszkańcy miasteczka są zszokowani, że wydarzyła się u nich tak straszna rzecz – informuje inny irlandzki serwis, Irish Mirror. – To spokojne miasteczko z życzliwymi ludźmi i nie spodziewaliśmy się, że coś takiego może stać się w Sylwestra – powiedział mieszkaniec miasteczka cytowany przez portal. Jak dodał, tej nocy nie było tłoczno na ulicy i nie sądzi, by Świder był na publicznej imprezie. Znajomy Świdera powiedział "Irish Mirror", że to bardzo smutna wiadomość, gdyż znał mężczyznę, tak jak innych Polaków mieszkających w miasteczku. Zapewnia, że Świder był dobrym człowiekiem.
źródło: RTE
