
W jednym z małopolskich miasteczek, rodzice odkryli, że w domu kultury zatrudniony jest pedofil. Było to możliwe dzięki uruchomionemu od początku roku jawnemu Publicznemu Rejestrowi Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Mężczyzna stracił pracę, a problemy będzie miał także dyrektor placówki.
Taką informację podaje radio RMF FM. Ujawniony mężczyzna od razu stracił pracę, a dyrektorowi domu kultury za niesprawdzenie przeszłości zatrudnianego pracownika, który miał mieć bezpośredni kontakt z dziećmi, grozi kara grzywny lub nawet aresztu. Jak powiedział radiu wiceminister sprawiedliwości Michał Woś – To pokazuje nam, że rejestr działa, rejestr jest potrzebny i dzięki niemu każdy będzie mógł sprawdzić, czy okolica, w której mieszka, jest bezpieczna, czy jego dzieci są pod właściwą opieką, gdy przebywają w szkole lub w innych miejscach opieki nad dziećmi.
Przypomnijmy, od 1 stycznia każdy obywatel na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości może sprawdzić, czy dana osoba nie jest notowana w jawnym rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Według przedstawicieli resortu ma to chronić dzieci i młodzież przed potencjalnymi przestępcami, a rodzicom sprawdzać osoby, które mają kontakt z ich pociechami. Rejestr można zobaczyć tutaj.
Po publikacji artykułu napisał do nas prawnik mężczyzny ze sprostowaniem. Poniżej publikujemy jego treść:
Tomasz Janik
źródło: RMF FM
