Warszawa: 57-latek prowadził tramwaj po pijanemu, doszło do śmiertelnego wypadku.
Warszawa: 57-latek prowadził tramwaj po pijanemu, doszło do śmiertelnego wypadku. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Sprawca wypadku to 57-letni pracownik techniczny Tramwajów Warszawskich. Mężczyzna nie miał prawa zasiąść za sterami pojazdu - miał bowiem sądowy zakaz. Wsiadł, będąc pod wpływem alkoholu. Skończyło się to śmiertelnym wypadkiem na przejściu dla pieszych na ul. Jagiellońskiej na stołecznej Pradze - Północ.

REKLAMA
Jak informuje prokuratura, do tragedii doszło w nocy z piątku na sobotę. 57-letni Tadeusz K. miał wraz z kolegami z ekipy technicznej pracować przy wymianie szyn na torowisku. Zamiast tego pojawił się alkohol i ułańska fantazja.
Pracownik techniczny Tramwajów Warszawskich, po pijanemu zasiał w fotelu motorniczego tramwaju technicznego i ruszył w miasto. Ok. godz. 1.30 na ulicy Jagiellońskiej w okolicach przystanku Śliwice doszło do wypadku - mężczyzna potrącił przechodzącego przez tory 60-latka. Poszkodowany zginął pod kołami tramwaju.
Ul. Jagiellońska w Warszawie, tramwajowy przystanek Śliwice.
Jak się okazało, pracownik miejskiej spółki miał w organizmie ok. 1,5 promila alkoholu. Do tego dwa lata temu dostał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Tadeusz K. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 57-latka. Sąd przychylił się do tego wniosku - mężczyzna trafi za kraty na razie na 2 miesiące. W sumie może mu grozić do 12 lat więzienia.