Weronika Bielik zdobyła milion followersów na Instagramie dzięki zdjęciom jej dużej pupy.
Weronika Bielik zdobyła milion followersów na Instagramie dzięki zdjęciom jej dużej pupy. Veronica Bielik/Instagram

Weronika Bielik uchodzi za jedną z najseksowniejszych Polek na Instagramie. Jej zjawiskowa uroda i pupa (ona sama tego nie ukrywa) przyciągnęła już milion obserwujących, dla których "Veronica Bielik" jest wyrocznią w sprawie figury. Dziś była gościem Dzień Dobry TVN. Opowiedziała Marcinowi Prokopowi i Dorocie Wellman o tajemnicy swojego sukcesu.

REKLAMA
Nie było magicznego początku i przepisu na sukces. Zaczęło się... zwyczajnie, ale a sprawą świetnych warunków fizycznych całość szybko nabrała tempa. – Zaczęłam dodawać bardzo dużo zdjęć z treningów – opowiada. Motywowała tym samym do ruszenia się z kanapy tysiące dziewczyn, które obserwowały jej profil. To było jak samonapędzająca się spirala i uzależniający impuls do częstej aktualizacji profilu. Ale prawdziwy przełom nastąpił na wakacjach.
Weronika Bielik osiągnęła milion followersów dzięki kilku zdjęciom
– Mąż zrobił mi kilka fajnych zdjęć na Dominikanie, które okazały się prawdziwym hitem. Nagle, z niewiadomych przyczyn, inne profile zaczęły repostować zdjęcia – opowiada. Obserwujący przyrastali od tego czasu na Instagramie lawinowo. – Dwa lata temu miałam ich 20 tys., rok temu 250 tys., teraz stuknął mi już milion! – analizuje dynamikę przyrostu.
Efektowne zdjęcia nie byłyby jednak możliwe bez naturalnych predyspozycji Weroniki Bielik. –To geny. Moja siostra ma jeszcze większą pupę oraz jeszcze większą talię – zdradziła Weronika Bielik w "Dzień Dobry TVN".
– A z miliona followersów można się już utrzymywać? – zagadnęła Dorota Wellman. – To jest akurat prawda. Musiałam dojść do tego miliona, dlatego pokazywałam coraz więcej ciała. – wyznaje. Polka dostaje teraz wiele propozycji od producentów bielizny. W nowym roku jednak radykalnie zmienia strategię. – Plan jest taki, by pokazać więcej wartości, bo ciało już wszyscy widzieli – wyjaśnia. Poza bielizną, pokazuje ubrania czy hotele. Tak, także te skrajnie luksusowe w egzotycznych miejscach. Jak zdradziła, 3/4 roku spędza poza Polską! Od jakiegoś czasu swój profil prowadzi w dwóch językach: także po angielsku. Przy tej skali ograniczanie się tylko do Polski nie ma biznesowego uzasadnienia. Weronika Bielik staje się marką globalną, kiedyś pod jej zdjęciami dało się zobaczyć zaczepiające komentarze Łotysza Kristapsa Porzignisa, jednego z najpopularniejszych obecnie graczy NBA. Sława ma swoją cenę, bo niedawno na plotkarskich portalach gruchnęła informacja, że modelka rozwodzi się z mężem.
Weronika Bielik: pupa jest naturalna
Wydatne pośladki Weroniki Bielik do tego stopnia intrygują internautów, że wielu wyraża wątpliwości, czy są autentyczne. W podobnym tonie komentują jej biust.
Bielik jednak stanowczo zaprzecza spekulacjom dotyczącym pupy. – Moja pupa akurat jest naturalna. Są to geny oraz ciężka praca. Chociaż nie oszukujmy się, są to głównie geny, bo niektórzy, którzy mają płaską pupę, są w stanie ją delikatnie zaokrąglić, podnieść, no ale rozmiarowo to się bardzo nie zwiększy. Pupa to mój duży atut. Zwracają na nią uwagę i kobiety, które chciałyby mieć podobną, i mężczyźni – powiedziała w wywiadzie dla jednego z serwisów.
Co innego jednak powiedziała o drugim atucie. – Zrobiłam biust. Mówię o tym dziewczynom otwarcie, jest to rzecz, której nie wypracujemy na siłowni – przyznała otwarcie.

Can you take me back? Bikini: @todivefor_swimwear Get 25% discount with code VERKINI25

Post udostępniony przez Veronica Bielik (@veronicabielik)