
W poniedziałkowe popołudnie aż sześć stacji metra w Warszawie zostało zamkniętych. Jak poinformowało Metro Warszawskie, stało się tak po tym, gdy na jednej z nich pozostawiono bagaż. Na wyłączonym odcinku uruchomiono zastępczą komunikację miejską, a podejrzanym pakunkiem szybko zajęła się warszawska policja. Problemy trwały około 45 minut, sytuacja wróciła do normy.
Według informacji jakie podała Komenda Stołeczna Policji, na stacji metra Stokłosy pozostawiono reklamówkę, która wzbudziła podejrzenia. Na miejsce pojechał policyjny patrol. Policja już wyjaśniła, że w reklamówce była... napoczęta bombonierka.
Poza Stokłosami zostało zamkniętych też pięć innych warszawskich stacji. Metro jeździło po skróconej trasie Młociny-Wilanowska. Zastępcza linia "Z" kursowała na linii Metro Kabaty - al. KEN - al. Harcerzy Rzeczypospolitej - Rolna - al. Wilanowska - Metro Wilanowska.
źródło: Metro Warszawskie
