Policja zatrzymała 36-latkę. Zdjęcie ilustracyjne.
Policja zatrzymała 36-latkę. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Makabryczna zbrodnia w Nowej Wsi koło Włocławka. Jak informuje "Super Express", w środku nocy 36-letnia Jolanta K. postanowiła pozbyć się swojej córeczki, którą urodziła miesiąc wcześniej. Po prostu wyrzuciła swoje dziecko na pole. Na 10-stopniowy mróz.

REKLAMA
Niemowlę w polu znalazła jego babcia. Jak podaje podaje tabloid, matka dziecka Jolanta K. wstała w środku nocy, wyjęła swoją córkę niemal nagą z łóżeczka i wyniosła z domu. Na polu miała cisnąć dzieckiem dwa razy o zamarzniętą ziemię, przydusić i zostawić przykryte szlafrokiem.
Potem miała wręcz powiedzieć matce, że "wyrzuciła dziecko". Lekarze nie zdołali uratować niemowlęcia. Rodzina Jolanty K. zawiadomiła policję. Kobieta nie wyjaśniła, dlaczego uśmierciła córeczkę, ale już usłyszała zarzut zabójstwa.
Babcia zmarłego dziecka przyznała, że Jolanta K. leczyła się z depresji i miała brać leki do końca życia. Ale po zajściu w ciążę przestała. Grozi jej dożywocie.
źródło: se.pl