Wyciek rządowych "przekazów dnia". W PiS już wiedzą, jak odpowiadać na pytania o "polskie obozy"

Kancelaria Premiera wydała członkom rządu instrukcje, jak mają mówić o ustawie o IPN i najnowszej historii Polski.
Kancelaria Premiera wydała członkom rządu instrukcje, jak mają mówić o ustawie o IPN i najnowszej historii Polski. Patryk Ogorzalek/Agencja Gazeta
Kancelaria Premiera przygotowała szczegółowe instrukcje dla członków rządu. Dotyczą one sposobu wypowiadania się na tematy dotyczące kontrowersyjnej ustawy o IPN, którą podpisał prezydent, a która wywołała kryzys dyplomatyczny w relacjach Polski nie tylko z Izraelem.

Do rządowego "przekazu dnia" ws. ustawy o IPN dotarła "Rzeczpospolita" i Polsat News. W tekście, pod którym podpisany jest szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, pojawia się informacja o potrzebie ujednolicenia przekazu. Są w nim wytyczne, jak odpowiadać na najczęściej zadawane pytania dziennikarzy między innymi o polską historię.

Ministrowie mają przypominać o tym, że nikt nigdy działając w imieniu państwa polskiego, nie podjął się współpracy z nazistami. Polska nie może zgodzić się na przypisywanie jej odpowiedzialności za Holokaust. W instrukcjach znajdują się też cytaty m.in. z Szewacha Weissa czy Szmula Zygielbojma, na które mają powoływać się ministrowie.

Autorzy tekstu przewidują też, jakie najczęściej zadawane będą przez dziennikarzy pytania. I tak na przykład, gdy dziennikarz zapyta o pogrom kielecki albo zbrodnię w Jedwabnem, członkowie rządu maja odpowiadać, że przypadki pogromów na Żydach zdarzały się w całej okupowanej Europie, również w Polsce.


Z Michałem Dworczykiem rozmawiała w tej sprawie "Rzeczpospolita". – Spójny i zrozumiały przekaz powinien być standardem w komunikacji, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Niezależnie, czy mówimy o korporacjach czy administracji państwowej. Naszym zadaniem jako Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest dostarczanie pełnej informacji każdemu ministerstwu – tłumaczy w rozmowie z dziennikiem Michał Dworczyk (były wiceminister obrony z "wybuchową przeszłością").
– Nie można robić z ludzi idiotów – skomentował sprawę Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej, który zwraca uwagę na fakt, że profesjonalni dyplomaci znają historię Polski i umieją mówić o niej tak, by nikogo nie urazić.

Andrzej Duda podpisał ustawę o IPN i jednocześnie odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej nowela ustawy była przegłosowana przez Senat w nocy bez żadnych poprawek. Dokument wywołała oburzenie strony izraelskiej, pojawiały się informacje, że ambasador Izraela w Polsce Anna Azari może zostać odwołana.

źródło: "Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...