
To nagranie wywołało ogromne emocje. Pewnie wiele osób spodziewa się, że gromy spadną na panią motorniczą, która przerwała jazdę i wybiegła do piekarni na szybkie zakupy. Nie, większość negatywnych komentarzy dotyczy zupełnie innej osoby.
I super...Motornicza też człowiek i musi czasami coś zjeść.
Jeśli ktoś nie może żyć własnym życiem... żyje życiem innych. Nie widzę nic złego, że wyskoczyła po bułkę do piekarni!
O co ta awantura, lepiej jakby padła z głodu. Tramwaj musi jeździć zgodnie z rozkładem, dopuszczalny poślizg to dwie minuty, przekroczenie tego czasu skutkuje karami. Innymi prawami rządzą się awarie i np. zastawienie torowiska przez bezmyślnego kierowcę. Dajmy kobiecie spokój. Autorowi filmu życzę większej empatii.
Dureń ze smatfonem i już mamy konfidenta.
Nic nie umknie uwadze "Życzliwych"...