
Zatrzymanie Władysława Frasyniuka wywołało powszechne oburzenie. Legendarny opozycjonista został o godz. 6:00 zakuty w kajdanki w swoim domu we Wrocławiu. Rządzący tłumaczyli, iż tak go potraktowano, bo wszyscy są równi wobec prawa. Internauci przypomnieli jednak przy tej okazji, jak wyglądało zatrzymanie Marcina Dubienieckiego, czyli byłego męża bratanicy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
REKLAMA
Władysławowi Frasyniukowi policja kazała oddać telefon i zakuła go od tyłu w kajdanki. Argumentowano to tym, że jako osoba zatrzymana nie może się kontaktować i może stanowić zagrożenie dla siebie lub funkcjonariuszy. – Telefon zostaje panu nie zatrzymany, ale będzie w mojej dyspozycji – powiedział Frasyniukowi jeden z policjantów.
Jak widać na poniższym obrazku, zupełnie inaczej policja traktowała Marcina Dubienieckiego. Czyli byłego męża Marty Kaczyńskiej, czyli córki byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i bratanicy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Warto przy tej okazji przypomnieć, z jakich powodów zatrzymywano obu panów.
Frasyniuk został zatrzymany z powodu "uciążliwego i nagminnego nie stawiania się do prokuratury. Wcześniej dostał zarzut przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia podczas protestu przeciwko upolitycznieniu katastrofy smoleńskiej. Chodziło o rzekome naruszenie nietykalności jednego z policjantów, którzy usunęli go z trasy przemarszu Jarosława Kaczyńskiego i innych polityków PiS
Natomiast przypominane przez internautów zdjęcie Marcina Dubienieckiego pochodzi z 2011 roku, gdy został on zatrzymany przez policję, która podejrzewała go o prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nabrali takich podejrzeń po tym, gdy byłego męża Marty Kaczyńskiej zauważono, jak biesiadował przy winie w towarzystwie skazanego za kierowanie grupą przestępczą Tomasza M. ps. Matucha.
Gdzie tu zatem równość wobec prawa...?
