Trudne życie Agnieszki Kotulanki. Ojciec alkoholik, były "mąż lekkoduch", nieszczęśliwa miłość

Aktorka Agnieszka Kotulanka zmarła w wieku 61 lat.
Aktorka Agnieszka Kotulanka zmarła w wieku 61 lat. Fot. Jerzy Gumowski / Agencja Gazeta
Śmierć Agnieszki Kotulanki poruszyła Polaków. Popularna aktorka filmowa i teatralna od kilku lat zmagała się z chorobą alkoholową, w walce z którą pomagały jej dzieci. Jej życie nie było usłane różami.

Dziś media obiegła przykra wiadomość o śmierci Agnieszki Kotulanki. Aktorka szerokiej publiczności znana głównie z serialu "Klan" odeszła w wieku 61 lat. O jej śmierci w nekrologu na łamach "Gazety Wyborczej" poinformowała rodzina. "W dniu 20 lutego 2018 roku w wieku 61 lat zmarła nasza ukochana Mama" – napisała jej córka Katarzyna i syn Michał. Msza żałobna odbędzie się 27 lutego w parafii św. Józefa Oblubieńca w Legionowie.

"Ojciec zaglądał do kieliszka"
Na razie nie poinformowano, co było przyczyną śmierci popularnej i lubianej przez widzów aktorki. Ale nie było tajemnicą, że Kotulanka od lat zmagała się z chorobą alkoholową, w czym usilnie próbowały pomóc jej dzieci. Jak informował Jastrzabpost.pl, Katarzyna Sas-Uhrynowska otworzyła w Warszawie restaurację i chciała zatrudnić u siebie mamę. "Chciałaby, żeby Kotulanka piekła ciasta, co nie tylko pomogłoby jej w walce z nałogiem, ale też podreperowało domowy budżet" – informował "Fakt" w 2016 roku. Z kolei w magazynie "Rewia" mogliśmy przeczytać komentarz znajomej aktorki, która twierdziła, że "między Agnieszką i jej dziećmi jest dziś dużo lepiej niż kilka lat temu, gdy one miały jej za złe styl życia". – Był czas, kiedy Kasia i Michał w ogóle nie mieli kontaktu z mamą – mówił informator magazynu.

Znajomi Kotulanki opowiadali dziennikarzom o jej domu rodzinnym. – Jej ojciec zaglądał do kieliszka. Na studiach ten problem zaczął dotykać samej Agnieszki – powiedziała w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo" koleżanka aktorki z PWST.

"Nie traktował żony poważnie"

Kotulanka przez lata związana była z aktorem Jackiem Sas-Uhrynowskim. Poznali się jeszcze na studiach na warszawskiej PWST. Pobrali się w 1980 roku. Wynajęli mieszkanie. Wówczas Kotulanka ukończyła wydział aktorski i zadebiutowała w Teatrze Telewizji rolą Letty w inscenizacji dramatu "Śmierć komiwojażera". Później przez osiem lat była związana z Teatrem Współczesnym w Warszawie. Występowała także na deskach teatrów: Komedia, Kwadrat i Bajka. W 2000 roku doceniono jej pracę aktorską – odebrała statuetkę Telekamery. A rok później zajęła drugie miejsce w tym konkursie.

– Chciałam silnej ręki, kogoś zdecydowanego, kto narzuca, wymaga, egzekwuje. Jest i było mi to potrzebne do przezwyciężania lęków, wahań, czasem histerii – opowiadała aktorka o swoim małżeństwie. Ale – jak informuje "Viva!" – Kotulanka nie miała szczęścia w miłości. Poznany na studiach mąż i ojciec dwójki dzieci "okazał się lekkoduchem, który niekoniecznie traktował małżeństwo z młodą wówczas aktorką poważnie" – czytamy na łamach serwisu. Aktor w 1989 roku wyjechał za chlebem do Kanady. Kotulanka mu towarzyszyła.


"Po dwóch latach załamana wróciła do kraju. Właśnie wtedy po raz pierwszy sięgnęła w samotności po alkohol, który miał ukoić złamane serce i skołatane nerwy. Jednak wówczas musiała walczyć, przede wszystkim dla małych dzieci. Tym bardziej, że producenci nie oferowali jej zbyt wielu ról, więc imała się różnych zajęć"– pisał Konrad Szczęsny w "Vivie!".

W 1997 roku aktorce zaoferowano rolę w serialu "Klan", w którym grała przez kilkanaście lat. Potem poznała Pawła Wawrzyckiego – "swoją największą miłość"– ocenia Szczęsny. Ale po kilku latach i ten związek się zakończył.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...