Kolizja limuzyny prezydenta w Krakowie. Andrzej Duda był w środku

Prezydencka limuzyna zderzyła się z... betonowym separatorem.
Prezydencka limuzyna zderzyła się z... betonowym separatorem. Fot.facebook.com/rosiekk
W Krakowie doszło do kolizji z udziałem prezydenckiej limuzyny – podaje RMF FM. Pojazd z Andrzejem Dudą na pokładzie zawisł na betonowej przegrodzie między pasem ruchu a torowiskiem.


Limuzyna prezydenta Dudy miała najechać na separator oddzielający pasy od torowiska. "Samochód dosłownie zawisł, limuzyna nie mogła dalej jechać" – podaje RMF FM. Jak podaje dziennikarz radia, cała kolumna SOP przez ulice Krakowa jechała w zwartym szyku. W momencie gdy kierowca prezydenckiej limuzyny odbił lekko w lewo i najechał na betonowy separator. W samochodzie uszkodzeniu uległa opona, ale samochód zdołał samodzielnie dojechać do miejsca kontroli technicznej. Miejsce kolizji zostało już zbadane przez policję, ruch tramwajowy i samochodowy wrócił już do normy.
Andrzejowi Dudzie nic się nie stało. Prezydent przesiadł się do innego pojazdu i udał się do Bochni, gdzie ma odebrać tytuł honorowego obywatela miasta.

To nie pierwsze niebezpieczne zdarzenie z udziałem samochodu z prezydenckiej kolumny. Najgroźniejszy był wypadek na autostradzie, kiedy w oponie limuzyny prezydenta pękła opona.

Prezydent Duda był w Krakowie, by spotkać się z członkami społeczności żydowskiej. Spotkanie zostało zorganizowane w siedzibie Centrum Społeczności Żydowskiej. – Niezwykle mi zależy, żebyśmy żyli w prawdzie historycznej; nie chcemy w Polsce pisać historii na nowo, chcemy, żeby prawda historyczna była broniona, żeby nie było oczerniania i niesprawiedliwych, poniżających osądów, a takie się zdarzają – mówił.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KRAJOBRAZ PO WYBORACH

WYNIKI, ANALIZY, KOMENTARZE