Długo nie wytrzymał. Zdzisław Krasnodębski znów zaatakował Donalda Tuska.
Długo nie wytrzymał. Zdzisław Krasnodębski znów zaatakował Donalda Tuska. Fot. Arkadiusz Suchocki /Agencja Gazeta

Wybór Zdzisława Krasnodębskiego na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego nie wywołał żadnej refleksji w samym nominowanym – a już na pewno nie powstrzymało go to od wyrażania swojej antypatii do Donalda Tuska. Tym razem Krasnodębski stwierdził, że rząd PO-PSL był najlepszą rzeczą, jaka po '89 roku spotkała... Niemcy.

REKLAMA
W rozmowie z Polskim Radiem 24 nowy wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, sprawa odwołania Ryszarda Czarneckiego z tej funkcji i awantura wokół tej kwestii na skalę europejską "w pewnym sensie" zakończyła się zwycięstwem PiS. – Straciliśmy dobrego wiceszefa, ale udało nam się obronić stanowisko – powiedział prof. Krasnodębski.
W rozmowie pojawiła się także kwestia relacji polsko-niemieckich. I tutaj pojawił się wątek byłego premiera Donalda Tuska. Jak stwierdził nowy wiceszef PE, "jego rządy były najlepszą rzeczą, jaka przydarzyła się Niemcom po '89 roku". Dalej Krasnodębski mówił o potrzebie śmiałego artykułowania swoich interesów w kontaktach z Berlinem oraz o źle znoszonej krytyce wobec Niemiec. Ta ma u naszych zachodnich sąsiadów wywoływać "irytację".
Przypomnijmy, że to nie pierwsza wypowiedź prof. Krasnodębskiego na temat Donalda Tuska w niemieckim kontekście. Kiedy rok temu wbrew stanowisku polskiego rządu Tusk pozostał szefem Rady Europejskiej, Krasnodębski nazwał go "wasalem" Niemiec i sugerował, że powinien on przyjąć niemieckie obywatelstwo.
źródło: polskieradio.pl