Miejsce, gdzie odnajdują się obcokrajowcy w Polsce. Tu na korytarzach słychać aż 29 języków

Nowa lokalizacja Citi Service Center Poland w Warszawie funkcjonuje w systemie Citi Works, który pozwala łączyć elementy coworkingu ze stabilnością pracy na etacie. Z tego rozwiązania może korzystać 1600 pracujących przy Rondzie Daszyńskiego osób.
Nowa lokalizacja Citi Service Center Poland w Warszawie funkcjonuje w systemie Citi Works, który pozwala łączyć elementy coworkingu ze stabilnością pracy na etacie. Z tego rozwiązania może korzystać 1600 pracujących przy Rondzie Daszyńskiego osób. Fot. naTemat
Z Polską swoją przyszłość wiąże coraz więcej obcokrajowców. Wśród nich większość stanowią Ukraińcy, dla których, jak wynika z badań, jesteśmy krajem pierwszego wyboru w kontekście zatrudnienia. Według szacunków ich liczba w bieżącym roku sięgnie 3 mln. Sąsiedzi zza naszej wschodniej granicy pracują w najróżniejszych branżach i coraz częściej piastują stanowiska przeznaczone dla osób o wysokich kwalifikacjach.

Inessa Krivosheya w Polsce mieszka od prawie 3 lat. Urodzona w Chersoniu, leżącym na prawym brzegu Dniepru portowym mieście, większość swojego życia spędziła jednak w Kijowie. Tam ukończyła 2 kierunki studiów: filologię ukraińską oraz bankowość i zarządzanie. Przy tym wszystkim mówi płynnie po angielsku, ale także włada szwedzkim, hiszpańskim i rosyjskim. Polskiego, jak podkreśla w rozmowie z serwisem na:Temat, nadal się uczy.

Inessa Krivosheya pracuje obecnie na stanowisku ''HR Manager and HR Business Partner'' w Citi Service Center Poland. W grupie Citi robi karierę już od 17 lat. Swoimi wspomnieniami dzieli się z nami w przestronnym i nowoczesnym Sky Office w biurach Citi Service Center Poland, jej obecnego pracodawcy.
Mieszczące się w warszawskim kompleksie Generation Park nowoczesne biuro jako część międzynarodowej sieci finansowej Citi świadczy wyspecjalizowane usługi dla jej klientów w 94 krajach. Kiedy centrum usług wspólnych Citi (CSC Poland) zaczynało działać w Polsce w 2005 roku, zatrudnionych było w nim 57 osób. Dziś CSC Poland to 4300 pracowników, z czego 1600 osób pracuje w nowej lokalizacji zajmującej ponad 24000 m2. Co dziesiąty to obcokrajowiec. 12 proc. pochodzi z Ukrainy. Na tutejszych korytarzach można usłyszeć poza angielskim aż 29 języków obcych m.in. bułgarski, norweski, portugalski, arabski czy chiński.

Inessa pełni funkcję szefa liczącego 10 osób zespołu ds. Human Resources (HR), który zapewnia wsparcie i doradztwo menadżerom z Polski i takich krajów jak: Rosja, Ukraina, Kazachstan, Węgry, Czechy, Rumunia, Słowacja i Bułgaria, aby ci mogli zbudować w swoich działach jak najlepszy zespół. W jaki sposób zasiliła szeregi międzynarodowej organizacji Citi? Jej historia pokazuje, że szczęściu czasem trzeba pomóc, oraz że wbrew pozorom korporacja może być miejscem dla absolwentów filologii.


– W szwedzkiej ambasadzie zostałam zauważona przez dyrektora generalnego Ericssona, który na Ukrainie otwierał akurat swoją filię – wspomina. – Zaoferowano mi pracę w dziale HR. Nie bardzo wiedziałam, na czym ona polega, ale usłyszałam ''wszystkiego się dowiesz i nauczysz''. Kiedy poszłam na urlop macierzyński, a moje miejsce zajęła koleżanka, postanowiłam odstąpić jej tę posadę i rozejrzeć się za jakąś nową pracą. Tak 17 lat temu natrafiłam na ofertę ''HR Officer'' w Citibank Ukraine. Tam od podstaw nauczyła się pracy w obszarze HR.
Rekrutował ją Witold Zieliński, który wówczas był prezesem Citi na Ukrainie, a do niedawna pełnił rolę wiceprezesa Citi Handlowy i CFO banku w Polsce. – Myślę, że Witold wykazał się kreatywnym jak na tamte lata podejściem – opowiada. – Dostrzegł we mnie potencjał i dał mi szansę. Oczywiście zatrudniając do swojego teamu albo doradzając menadżerom innych działów, patrzę na kompetencje kandydata, ale nauczona tamtą historią zwracam też uwagę na podejście człowieka, na to, czy ma otwarty umysł i optymistyczne nastawienie, czy jest gotowy na wyzwania, szukam więc idealnego połączenia. Pewnych merytorycznych rzeczy można nauczyć się w pracy, ale ze sposobem myślenia to zupełnie inna sprawa. Tutaj w CSC Poland wszyscy podzielają ten właśnie punkt widzenia – zaznacza.

Propozycja pracy w Polsce, związana z transferem do centrum usług wspólnych Citi (CSC Poland) w Warszawie, pojawiła się w 2014 roku. Początkowo Inessa, wówczas już zatrudniona na stanowisku ''Country Human Resources Officer'' w Citibank Ukraine, niechętnie podeszła do tej opcji, nie chciała opuszczać strefy komfortu, miejsca gdzie miała wypracowaną pozycję i uznanie. Po roku stwierdziła, że skoro uświadamia ludziom, że jeśli pojawia się możliwość, należy z niej korzystać, to sama nie może bać się zmian. Przystąpiła więc do rekrutacji i wygrała. Do naszego kraju przeprowadziła się z dwójką dzieci.
– Kiedy przenosisz się za granicę, to zawsze jest trudne, nawet do tak bliskiego geograficznie i mentalnie kraju jak Polska. Mogłam jednak liczyć na ogromne wsparcie. Citi pomogło mi w załatwieniu wszystkich formalności związanych z pracą w Polsce. Moja przełożona pozwoliła na dużą elastyczność, była zawsze dostępna, gdy jej potrzebowałam, nowi koledzy pomagali zaś w codziennych prostych sprawach, w poruszaniu się po mieście, biurze. Miałam więc zespół, który mnie wspierał i nadal wspiera. Citi jest organizacją, w której nie zostajesz zostawiony samemu sobie. Tu rządzi zasada: wspieramy się nawzajem – podkreśla. Pracownicy przenoszący się do Citi Service Center Poland z innych krajów mogą liczyć na wsparcie, które pozwoli im łatwiej i szybciej zaaklimatyzować się w Polsce. Częściowo chodzi o lokalnego „przewodnika”, który powie im, gdzie można znaleźć lekarza, jak załatwić formalności czy jak sobie poradzić z wynajmem mieszkania. Często pracownicy decydują się na relokację z rodziną, dlatego ważne jest da nich, by znaleźć przedszkole lub szkołę dla swoich dzieci. Z myślą o nich w CSC Poland funkcjonuje specjalny dział, który wspiera osoby migrujące w ramach Citi.

Inessa zna wielu ludzi na Ukrainie, którzy swoją przyszłość zawodową związali właśnie z Polską. Jej rodacy zgłaszają się do agencji pośrednictwa pracy, wyrabiają wizy i ubiegają się o zezwolenia na pobyt stały lub czasowy, który pozwala na podjęcie w naszym kraju zatrudnienia. – Zwięzła treść i dołączone zdjęcie to podstawa CV obcokrajowca. Kluczową informacją jest to, w jakim języku będziemy komunikowali się z przyszłym pracodawcą. Znaczenie ma także w miarę obiektywna ocena znajomości języków obcych. I oczywiście należy pamiętać o przetłumaczeniu dokumentów na język polski – wskazuje Inessa.
W rekrutacji pomagają strony z licznymi ofertami pracy takie jak ''Praca w Polsce'', ''Rabota'' czy ''Praca dla Ukrainy''. Na stronach Citi też jest specjalna zakładka dla obcokrajowców. Organizacja wciela bowiem w życie koncepcję Diversity and Inclusion. W celu tworzenia przyjaznego multikulturowego środowiska w CSC Poland funkcjonuje program Citi Multicultural. – Swoim znajomym z Ukrainy radzę, by nie wahali się tu aplikować, ponieważ m.in. za sprawą naszego warszawskiego biura grupa Citi prężnie się tu rozwija. Jeśli ktoś prosi mnie o pomoc w takim transferze, oczywiście udzielam jej, jak tylko jest to możliwe – zapewnia Inessa.

Na koniec pytamy, dlaczego lubi swoją pracę. Odpowiada, że po prostu czuje się tu szczęśliwa i doceniona. Ma poczucie ciągłego rozwoju i inspiracji czerpanej od grupy profesjonalistów pasjonujących się HR. Codziennie doskonali swoje zdolności komunikacyjne czy umiejętności negocjacyjne. Ponieważ jej zespół wspiera aż 9 krajów, poznała bardzo wielu ludzi z całego świata. Nie ukrywa, że czasami praca bywa trudna i wymagająca, w końcu to bank i sektor finansowy, lecz przynosi ogromną satysfakcję. – Nie znam innej organizacji, która daje tak wiele możliwości rozwoju ludziom, którzy tego chcą. Tutaj ścieżka kariera nie działa tylko w pionie, lecz ma wiele opcji horyzontalnego wzrostu – podkreśla.

Artykuł powstał we współpracy z Citi Handlowy.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...