Donald Tusk wyraził solidarność z brytyjską premier Theresą May po otruciu rosyjskiego pułkownika Siergieja Skripala.
Donald Tusk wyraził solidarność z brytyjską premier Theresą May po otruciu rosyjskiego pułkownika Siergieja Skripala. Fot. Filip Radwański/Agencja Gazeta

Przewodniczący Rady Europejskiej wyraził solidarność z brytyjską premier Theresą May w związku z atakiem na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala. Także zdaniem Donalda Tuska brutalnego ataku chemicznego na brytyjskiej ziemi prawdopodobnie dokonali Rosjanie.

REKLAMA
Szef RE zadeklarował, że jest gotowy poruszyć sprawę otrucia Siergieja Skripala podczas szczytu Unii Europejskiej, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. "Dla prawdziwych przyjaciół powinno to być oczywiste: gdy dochodzi do rozpowszechniania fałszywych informacji, ingerowania w nasze wybory i atakowania ludzi z użyciem środka paralityczno-drgawkowego na naszym terytorium, odpowiedzią powinny być nie transatlantyckie sprzeczki, lecz transatlantycka jedność" – stwierdził Donald Tusk.
Rosyjski pułkownik Siergiej Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia zostali przyjęci 4 marca w stanie krytycznym do szpitala. Wcześniej byli w centrum handlowym w Salisbury położonym na południowy zachód od Londynu, gdzie stracili przytomność. Ich zapaść była następstwem próby morderstwa przy użyciu środka paralityczno-drgawkowego.
Theresa May zapowiedziała, że wszyscy 23 rosyjscy dyplomaci uznani za niezgłoszonych oficerów wywiadu zostaną wydaleni. Wcześniej brytyjska szefowa rządu mówiła, że są tylko dwa możliwe scenariusze. Pierwszy to bezpośrednie działanie Rosji przeciwko Wielkiej Brytanii. Drugi musiałby zakładać, że Moskwa straciła kontrolę nad środkiem wyprodukowaną bronią chemiczną i pozwoliła na to, by środek wpadł w niepowołane ręce.