
Dziennikarka TVP Joanna Racewicz nie poprowadzi w najbliższy piątek "Pytania na Śniadanie". Powód? Wpis na Instagramie, w której pochwaliła się efektami 40-dniowej diety.
REKLAMA
W najbliższy piątek Racewicz w "PnŚ" zostanie zastąpiona przez Marzenę Kawę. To nie przypadek, a kara dla dziennikarki za jeden z wpisów na Instagramie. Dotyczył on 40-dniowej diety, na której Racewicz schudła prawie 10 kg. Dziennikarka pochwaliła się, a TVP orzekło, że to "lokowanie produktu bez ich zgody".
"Super Express" twierdzi, że Racewicz została zawieszona i nie wie na czym stoi. "Jest zawieszona w próżni". – Nie chcę na ten temat rozmawiać – ucięła w rozmowie z dziennikarzami.
Racewicz już wcześniej miała problemy w TVP. W 2016 roku została zwolniona z prowadzenia "Panoramy". Potem jednak przeszła do TVP Polonia i wróciła na antenę "Dwójki", właśnie do "Pytania na Śniadanie".