
Czy były prezydent Bronisław Komorowski będzie kandydował w wyborach, np. do Parlamentu Europejskiej? – Nie planuję tego. Byłbym idiotą, gdybym powiedział, że się zarzekam, że nigdy na pewno – odpowiedział u Konrada Piaseckiego w Radiu ZET.
REKLAMA
– To nie jest moje marzenie ani mój plan, ale w polityce nigdy się nie mówi, że nigdy i nigdy się nie mówi zawsze. Nie będę ukrywał, że temperament polityczny swoje robi, więc ja chętnie występuje dzisiaj w roli komentatora, chętnie jeżdzę zagranicę, po Polsce na spotkania z rodakami i oczywiście to jest dla mnie okazja, żeby dać upust temperamentowi – opowiadał w Radiu ZET Komorowski.
Były prezydent był też pytany o stan obecnej opozycji. Czy ma szansę, by pokonać PiS? Komorowski postawił tezę, że najgorszy okres opozycja ma za sobą. – PiS-owi leci w dół. Oczywiście, nie na takiej zasadzie, że nic tak nie cieszy jak to, że u sąsiada krowa zdycha. Opozycja ma prawo się cieszyć z tego, że rozpoczął się proces zjazdu PiS-u w dół. [Widać to] w liczbach bezwględnych osób, które deklarują głosowanie na PiS. W PiS-ie już chyba rośnie świadomość tego, że narasta zagrożenie – stwierdził.
Według niego PO i Nowoczesna powinny dążyć do zjednoczenia. A "to może oznaczać stworzenie nowej jakości". – Nie odważę się formułować takich propozycji [zmiany szyldów] pod adresem tych środowisk, bo każde środowiska jest patriotą swojej nazwy, historii, ale wydaje mi się, że to może być okazja do zbudowania nowej jakości – zaznaczył.
Wezwał, by nie krytykować obecnych liderów opozycji. Według niego Grzegorz Schetyna jest "jednym z najbardziej doświadczonych polityków i niesłychanie sprawny, jeśli chodzi o zdolność do kierowania".