
Sukienki z bufami wielkości głowy, satynowe kombinezony i fryzury przeczące zasadom grawitacji - na przełomie lat 80 i 90 za stylizację a’la wczesna Carringtonówna dałaby się pokroić każda z nas. Wywinięta na boki blond grzywka Krystle i burza natapirowanych loków Alexis były niczym dowody na istnienie lepszego, doskonałego niemal, świata, w którym objętość i trwałość fryzury jest wprost proporcjonalna do liczby zer na dolarowym koncie. I mimo, że dzisiaj posiadanie prostownicy i lokówki nie katapultuje nas automatycznie do kasty nowobogackich, to sentymentu do blichtru importowanego z USA via teleodbiornik prosto w szarugę okresu transformacji chyba nikt się wypierać nie będzie.
KONKURS
Alexis vs Krystle – którą bohaterkę wolisz i dlaczego. 3 najbardziej kreatywne odpowiedzi wygrywają wybrany przez siebie sprzęt Remingtona. Odpowiedź prześlij na maila anna.drewniana@magnifico.com.pl
Regulamin konkursu znajdziesz tutaj.
Artykuł powstał we współpracy z marką Remington.