
– Nie uczestniczę w szturmie na instytucje. I przestrzegałem przed tym partię rządzącą – powiedział wybrany z koalicyjnych list Prawa i Sprawiedliwości europoseł Marek Jurek na antenie RMF FM. Szef Prawicy RP w ten sposób skomentował m.in. zarobki polityków PiS, którzy przeszli do państwowych spółek. Jego zdaniem, sposób zachowania prawicy przypomina atak na spółki poprzednich ekip rządzących.
REKLAMA
Marek Jurek to lider Prawicy RP, który dostał się do Parlamentu Europejskiego z list Prawa i Sprawiedliwości i ściśle z tą partią w Brukseli współpracuje. Ocenił on jednak, że obsadzanie politykami spółek Skarbu Państwa, w których miesięczne zarobki wynoszą po kilkadziesiąt tysięcy złotych, nie jest niczym nowym. – W tym wypadku można powiedzieć, że nie tyle "dobra zmiana" co "żadna zmiana". Bo trzymajmy realizm... W gruncie rzeczy nie dzieje się nic nowego w porównaniu z poprzednimi rządami – bez ogródek mówi Marek Jurek.
Marek Jurek analizuje, w jaki sposób myślą członkowie PiS, którzy chcą zrobić w partii karierę. – Socjologicznie biorąc, PiS to jest partia skonstruowana w ten sposób, że każdy działacz wierzy, że ma legitymacje poselską w sejfie u prezesa, a każdy poseł wierzy, że ma tekę ministerialną w szafie u prezesa. Więc to jest to parcie w górę i tak dalej. I taka jest konstrukcja tej partii – powiedział.
źródło: RMF FM
