Do gwałtu na dziecku miało dojść na jednym z osiedli w Zamościu.
Do gwałtu na dziecku miało dojść na jednym z osiedli w Zamościu. Fot. Renata Dąbrowska/Agencja Gazeta

Na osiedlu w Zamościu policja znalazła 12-latkę w kałuży krwi. Według służb za dramat 12-latki, która walczy o życie, odpowiada jej własna matka. Kobieta usłyszała już zarzuty zabójstwa i gwałtu na córce.

REKLAMA
Dziewczynka, którą znaleziono w ciężkim stanie, miała liczne rany cięte. W trakcie zdarzenia 12-latka była w mieszkaniu w Zamościu z 35-letnią matką. Według informacji Wirtualnej Polski to właśnie ona zadzwoniła po karetkę pogotowia. Usłyszała już dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy usiłowania zabójstwa córki.
Drugi jest niewyobrażalny: miała dopuścić się gwałtu na córce. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Sąd zdecydował o osadzeniu jej na trzy miesiące w więzieniu. Ma jeszcze zostać przebadana przez sądowych psychiatrów, którzy ocenią jej poczytalność. Ojca dziewczynki nie było w Polsce. Pracuje za granicą, gdy dowiedział się o tragedii, niezwłocznie wrócił. Został już przesłuchany. Prokuratura nie chce udzielić bliższych informacji ze względu na dobro śledztwa.
Dziewczynka walczy o życie. Przeszła operację w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. Utrzymywana jest w śpiączce farmakologicznej.
źródło: Wirtualna Polska