Marta Kaczyńska wzięła ślub jednostronny.
Marta Kaczyńska wzięła ślub jednostronny. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ten news jest ciekawy z kilku powodów. Po pierwsze, że po raz kolejny dowiadujemy się o następnym ślubie Marty Kaczyńskiej. Dwa, że będzie to tzw. "ślub jednostronny", o czym wiele osób usłyszało po raz pierwszy. I trzy, że przede wszystkim ma być to ślub kościelny. Ci, którzy kojarzą córkę tragicznie zmarłej pary prezydenckiej, wiedzą, że przecież była ona już w długich związkach i pytają: jak to możliwe, że znowu weźmie ślub kościelny.

REKLAMA
Teza

Zaskoczeni internauci dziwią się, w jaki sposób Marta Kaczyńska weźmie ślub kościelny. Przecież prawo kanoniczne generalnie nie pozwala rozwodnikom na drugi ślub przed ołtarzem i córka Lecha i Marii Kaczyńskich – ich zdaniem – nie może wziąć kolejnego ślubu kościelnego.

A Ty jak myślisz?
czy

Zamieszanie zaczęło się od informacji podanej przez "Fakt", że oto Marta Kaczyńska po raz kolejny weźmie ślub. I będzie to ślub kościelny, ale jednostronny, czyli tylko ona złoży przysięgę. Wbrew pozorom nie jest to coś aż tak nieoczywistego. W kościele po prostu tylko katolik składa przysięgę i obiecuje wychować dzieci w wierze. Małżonek może przecież być np. ateistą.

Wróćmy jednak do samej Marty Kaczyńskiej i kwestii jej kolejnego już ślubu kościelnego. Polacy najbardziej kojarzą ją ze związku z Marcinem Dubienieckim, który zakończył się rozwodem w listopadzie 2016 roku. Ślub wzięli dziewięć lat wcześniej w kwietniu 2007 roku, ale zabrakło na nim prezesa Kaczyńskiego. Marcin Dubieniecki w 2017 roku ożenił się po raz kolejny, a obecnie jest oskarżony o wyłudzenie kilkunastu milionów złotych z funduszu PFRON.

Dubieniecki był jednak drugim mężem Marty Kaczyńskiej, ale wzięli tylko ślub cywilny. Pierwszy to Piotr Smuniewski, z którym wierność przysięgali sobie przed ołtarzem w 2003 roku. Ten związek jednak również zakończył się rozwodem. I właśnie ten pierwszy rozwód, który przerwał jej ślub kościelny, miał być powodem, dla którego Kaczyńska nie może po raz kolejny wziąć ślubu w kościele. To zresztą dotyczy nie tylko jej, ale każdego katolika.

Marta Kaczyńska z ówczesnym mężem Piotrem Smuniewskim. Zdjęcie z roku 2005.
Marta Kaczyńska z ówczesnym mężem Piotrem Smuniewskim. Zdjęcie z roku 2005. Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

Niemniej, właśnie stwierdzono nieważność pierwszego małżeństwa Marty Kaczyńskiej. Nie wolno tego jednak mylić z "rozwodem kościelnym" lub "unieważnieniem małżeństwa", ponieważ w tym przypadku według prawa kanonicznego od samego początku dotknięty był "pewną wadą określoną przepisami prawa".

Powodem do tego może być np. alkoholizm któregoś z małżonków, brak chęci posiadania dzieci o czym wcześniej się nie poinformowało, niezdolność płciowa, przymus, zawieranie małżeństwa pod warunkiem. Sąd kościelny może wziąć też pod uwagę zdradę, kwestie kulturowe lub np. zatajenie choroby psychicznej.

Sędzia w kanonicznym procesie małżeńskim orzeka, że z określonych przyczyn małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny, co w prawie kanonicznym ma taki skutek, że nigdy ono nie istniało! Jest to konsekwencja nauki Kościoła, która głosi, że sakrament małżeństwa ma charakter nierozerwalny. Czytaj więcej za: prawokanoniczne.org

Trzecim wybrankiem Marty Kaczyńskiej jest biznesmen Piotr Zieliński i to z nim weźmie jednostronny ślub kościelny, choć fachowo nazywa się to "ślubem mieszanym". Małżeństwo przed ołtarzem będzie możliwe dzięki wspomnianemu wyżej stwierdzeniu nieważności ślubu z Piotrem Smuniewskim.