
W polityce jedno zdjęcie potrafi powiedzieć więcej niż słowa. I tak właśnie, z podtekstem, odczytano fotografię przedstawiającą Grzegorza Schetynę, Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska. Pokazał ją kandydat PO na prezydenta Warszawy.
REKLAMA
"Na szczycie EPP o Brexicie, Rosji, unii bankowej ale też o kwestiach, które dotyczą Warszawy - kolejnym budżecie UE. Niestety za awanturniczą politykę PIS możemy zapłacić wszyscy. Mniej pieniędzy z UE dla Warszawy może uniemożliwić finansowanie tak ważnych dla nas inwestycji" – napisał na Twitterze Trzaskowski, pokazując zdjęcie z "politycznymi patronami". Jak się wydaje, pozowanie z byłym premierem i szefem Rady Europejskiej ma pomóc kandydatowi Platformy w wyborach w Warszawie.
Ale czy rzeczywiście? Komentatorzy zwracają uwagę na twarze trzech panów. Dobrze obrazują, kto kogo potrzebuje. Trzaskowski i Schetyna uśmiechnięci. Tusk – z dużo bardziej zagadkową miną. "Popiera, ale się nie cieszy" – tak skomentowało na Twitterze stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Może coś w tym jest?