
Nieznany sprawca ostrzelał policjantów, a następnie wziął zakładników w supermarkecie w gminie Trebes koło Carcassone, w departamencie Aude na południu Francji. Twierdzi, że należy do Państwa Islamskiego. Według najnowszych doniesień dwie osoby nie żyją.
REKLAMA
Francuskie media podają, że napastnik ostrzelał z samochodu policjantów, którzy uprawiali jogging w okolicach Carcassone. Jeden z funkcjonariuszy został ranny. Świadek z supermarketu w rozmowie z "Le Figaro" zdradził, że napastnik pojawił się około godziny 11:15 i krzyczał "Allah Akbar". Miał przy sobie noże, pistolety i granaty.
Napastnik miał następnie wtargnąć do supermarketów, gdzie wziął zakładników. Słychać było strzały. Na miejscu są antyterroryści i żandarmeria. Podano, że czterej funkcjonariusze są ranni. "Le Figaro" informuje, że w supermarkecie zginął pracownik sklepu. Z kolei według źródeł policyjnych zginęły dwie osoby. Dziennik powołuje się też na mera Trebes, Erica Ménassiego, który utrzymuje, że w supermarkecie nie ma już zakładników.
Władze Aude zaapelowały do mieszkańców Trebes, by nie zbliżali się do miejsca zdarzenia, a ponadto ułatwili siłom bezpieczeństwa dotarcie do supermarketu. "Trwa interwencja policji w Trèbes w departamencie Aude. Priorytetem jest interwencja służb" – poinformowało na Twitterze francuskie MSW. Ministerstwo prosi także, żeby nie rozprzestrzeniać plotek.
Źródła w służbach zdradziły, że w tym samym regionie miała miejsce inna strzelanina, w której ranny został policjant. Nie ustalono jednak dotychczas, czy oba incydenty są ze sobą powiązane.