Beata Tadla do niedawna byli parą, dziś jedynie razem pracują. Wspólne występy przed kamerą nie służą ani im, ani widzom.
Beata Tadla do niedawna byli parą, dziś jedynie razem pracują. Wspólne występy przed kamerą nie służą ani im, ani widzom. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Reklama.
Pracują razem w tej samej stacji telewizyjnej Nowa TV. Dopóki byli parą, wydawało się to układem idealnym. Gdy parą być przestali, wspólne przebywanie na antenie momentami staje się męczarnią – zarówno dla Beaty Tadli, jak dla widzów, którzy muszą słuchać niewybrednych żartów Jarosława Kreta.
A poszło o pierścionek zaręczynowy. Jarosław Kret zapytany przez Marka Czyża, czy kupiłby narzeczonej taki pierścionek, jaki ostatnio dostała Joanna Krupa stwierdził, że gdyby miał tyle pieniędzy to oczywiście, że tak. W tym momencie Beata Tadla zaczęła ostentacyjnie przyglądać się swoim palcom, na których jeszcze do niedawna był pierścionek zaręczynowy od Jarosława Kreta.
– A co ty tak pokazujesz? - powiedział do Tadli, po czym odwrócił się do Czyża i wyjaśnił: – Ona miała jeden pierścionek, ale się jej rozpadł. – Wszystko się kiedyś rozpada – odpowiedziała Beata Tadla.
źródło: se.pl