
Ostatnimi gośćmi w programie Kuby Wojewódzkiego byli piłkarz Arkadiusz Milik oraz aktorka Wiktoria Gąsiewska. Prowadzący był wyjątkowo złośliwy w stosunku do Milika, któremu cały odcinek dokuczał w związku z jego niecelnymi strzałami na bramkę. Ten niby w żartach na końcu odcinka powiedział do Wojewódzkiego "Wy****dalaj".
REKLAMA
Początek show Kuby Wojewódzkiego był dość spokojny. Prowadzący przedstawił swojego gościa Arkadiusza Milika jako "najdroższego zawodnika". Dziennikarz swoje pytania zaczął od znajomości języków Milika i pierwszej piosenki, jaką zaśpiewał, gdy zaczynał karierę w Ajaxie. Była nią... "Ona tańczy dla mnie". To rzecz jasna nie mogło uciec uwadze Wojewódzkiego. – Obok disco polo jest np. Led Zeppelin. Jak nie znasz innej muzyki, ja ci pożyczę płyty – odparł.
Jednak niewinne żarty dość szybko się skończyły, bowiem dziennikarz uwziął się na piłkarza i przez praktycznie cały odcinek próbował go ośmieszyć w związku z jego grą na Euro 2016, gdzie zawodnik prezentował nienajlepszą formę strzelecką.
Na wspomnienie o bramce Milika w meczu z Niemcami w 2014 roku, Milik starał się zbyć swoje osiągnięcie jako niezbyt wielkie, ale Kuba Wojewódzki szybko znalazł moment na docinkę. – Nie zdziwiłeś się, że trafiłeś? Jesteś zagadką dla bukmacherów! Strzeli, nie strzeli? – powiedział.
Na końcu odcinka wyraźnie już zmęczony nieustannym wyśmiewaniem prowadzącego, Arkadiusz Milik niby w żartach odpowiedział mu "Wy****dalaj". Nie zdziwilibyśmy się, gdyby mówił to całkiem serio. Więcej szczęścia miała Wiktoria Gąsiewska, której zdecydowanie lepiej wypadła rozmowa z Wojewódzkim.
