
Wystawienie przez Platformę Obywatelską kandydatury Kazimierza Ujazdowskiego w walce o fotel prezydenta Wrocławia, dużej części opozycji nie przypadło do gustu. Po oficjalnej prezentacji byłego polityka PiS przez Grzegorza Schetynę, rozpoczęło się wielkie porządkowanie przeszłości. Ujazdowski zaczął od Twittera.
REKLAMA
Przypomnijmy, we wtorek Kazimierz Michał Ujazdowski został przedstawiony jako kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia. Były polityk PiS ma być sposobem na poszerzenie elektoratu o centrum, co jednak nie spodobało się ani Nowoczesnej, ani lewej stronie elektoratu PO. Wygląda jednak na to, że walka ruszyła z kopyta, ponieważ widać pierwsze oznaki sprzątania przeszłości.
Nie jest tajemnicą, że w Prawie i Sprawiedliwości Ujazdowski był swego czasu dosyć ważną postacią, aż do czasu pierwszych "wybryków" obecnej władzy popierał poczynania partii. Jasne jest, że udzielał wparcia kandydatom Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych. Także Mirosławie Stachowiak-Różeckiej, która jest dyżurną kandydatką we... Wrocławiu. Kazimierz Ujazdowski zrobił to także na Twitterze.
Jednak listopadowego tweeta z 2014 roku dziś trudno szukać na profilu polityka. Został skasowany i tylko dzięki niezawodnym zrzutom ekranu można sobie przypomnieć, kogo świeży kandydat PO popierał jeszcze jakiś czas temu. Wydaje się, że wraz z próbą poszerzenia elektoratu, Platforma ściągnęła na siebie duże kłopoty. I sprzątanie przeszłości niewiele w tym przypadku pomoże.
