
"Gabinetowa polityka polega na kręceniu lodów, dogadywaniu, kto z kim i za ile. (…)Większość gabinetowych dialogów polityków trzymających władzę tak właśnie wygląda" – pisze Łukasz Warzecha w komentarzu dotyczącym tzw. afery taśmowej w PSL.
REKLAMA
Łukasz Warzecha, publicysta "Faktu", jest przekonany, że nie tylko działacze PSL rozmawiają ze sobą w taki sposób, jak to pokazały stenogramy z rozmowy Władysława Serafina z Władysławem Łukasikiem. "Bo polityka jest jak rzeźnia: większość chce jeść mięso, ale gdyby ich do rzeźni zaprowadzić, zemdleliby po minucie. Na szczęście ten, kto chce jeść mięso, nie ma obowiązku bywać w rzeźni" – pisze dziennikarz.
Czytaj więcej: Nagrania z ukrytej kamery skompromitują PSL? "Czasem człowiek w emocjach powie za dużo"
Jego zdaniem w polityce zawsze będą "personalne roszady, zdobywanie ludzi w zamian za stanowiska czy obsadzanie dostępnych posad swoimi". Problem w tym, by nie uczynić z tego jedynego celu funkcjonowania w polityce.
Proszę sobie przypomnieć burzę, która przewaliła się przez studia telewizyjne i strony prasy, gdy dwóch dzielnych dziennikarzy TVN przy pomocy cnotliwej i niepokalanej Renaty Beger „obnażyło" tak zwaną polityczną korupcję w wykonaniu Adama Lipińskiego. Tamta „korupcja" była niczym więcej jak klasycznym obrazkiem z wnętrza politycznej rzeźni.
"A teraz proszę sobie pomyśleć, ile takich rozmów odbywa się w gabinetach władzy w każdym tygodniu" - kończy Warzecha.
Cały komentarz Warzechy przeczytasz na stronie "Rzeczpospolitej"

