Z bogatej Europy do ogarniętej wojną Syrii. Wstrząsająca historia tych sióstr daje do myślenia

Leila i Ayan to bohaterki książki ''Dwie Siostry'' autorstwa Åsne Seierstad. Wychowane w Norwegii nastolatki ku rozpaczy rodziny zdecydowały się wyjechać do Syrii i dołączyć do ISIS
Leila i Ayan to bohaterki książki ''Dwie Siostry'' autorstwa Åsne Seierstad. Wychowane w Norwegii nastolatki ku rozpaczy rodziny zdecydowały się wyjechać do Syrii i dołączyć do ISIS Interpol Yellow Notice
Europejczykom wojna na Bliskim Wschodzie kojarzy się przede wszystkim z zamachami Państwa Islamskiego (ISIS) i gigantyczną katastrofą humanitarną skutkującą kryzysem uchodźczym, który podzielił nasz kontynent. Tymczasem nie należy zapominać, że migracja, choć w znacznie mniejszym stopniu, odbywa się też w drugą stronę – z bogatej Europy do ogarniętej wojenną zawieruchą Syrii. Na tym problemie w nieszablonowym stylu koncentruje się najnowsza książka Åsne Seierstad – ''Dwie Siostry''.

Norweska autorka bestsellerowego "Jednego z nas", opowieści osnutej na kanwie wstrząsającej masakry na wyspie Utøya, tym razem oddaje do rąk czytelników książkę poruszającą problematykę radykalizacji wychowanych w Europie imigrantów drugiego pokolenia. Tych wszystkich młodych ludzi o muzułmańskim rodowodzie, którzy z własnej woli decydują się porzucić rodzinny dom na Starym Kontynencie, aby zasilić szeregi obecnie znajdującego się w odwrocie ISIS.

Pisarka bierze jednak pod lupę mniej zgłębiony temat, bo nie mężczyzn wyruszających entuzjastycznie z bronią w ręku na krucjatę przeciwko niewiernym, lecz młode dziewczyny, które – co dla większości Europejek może wydawać się po prostu niepojęte – postanawiają dobrowolnie stać się ''obywatelkami'' rządzonego przez fanatyków quasi-państwa. Z wszelkimi tego przecież konsekwencjami, w tym rezygnacją z przysługującej kobietom Zachodu wolności, która regulowana prawem szariatu staje się, delikatnie mówiąc, mocno ograniczona.
Jest październik 2013 roku. Leila i Ayan, dwie somalijskie nastolatki wychowane w Norwegii, pewnego dnia wysyłają rodzinie e-maila, w którym informują o swoim wyjeździe do Syrii celem wsparcia walczących tam w imię Allaha współwyznawców. To, co początkowo wydaje się młodzieżowym żartem albo koszmarną pomyłką lub w najgorszym wypadku intrygą osób trzecich okazuje się przerażającą prawdą – siostry osiedlają się w Ar-Rakka, ówczesnej stolicy Państwa Islamskiego, gdzie wychodzą za bojowników samozwańczego kalifatu, rodzą im dzieci i przyjmują na siebie wszystkie obowiązki, jakie na kobiety nakłada ultrakonserwatywna odmiana islamu.

Historia sióstr z norweskiego miasteczka Rykkinn została przelana na karty książki w nietypowy sposób. Tytułowe bohaterki są bowiem tu fizycznie nieobecne, a jedynie duchem. Specjalizująca się w prozie faktu autorka stanęła więc przed nie lada wyzwaniem, bo przygotowaniem literackiego reportażu o osobach, które nie miały absolutnie ochoty nawiązać z nią kontaktu. Żadna z sióstr nie udzieliła dziennikarce wywiadu w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Ich tok myślenia i drogę do ekstremizmu trzeba było odtworzyć, bazując na internetowej korespondencji oraz przekazach świadków – rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, a także nauczycieli i religijnych autorytetów.


Podjęcie się roli kronikarza losów żyjących osób bez ich bezpośredniego udziału w przygotowanie materiału i jego autoryzację, zaowocowało spójną i wielowątkową narracją, w której zderzają się ze sobą różne perspektywy. W tym wielogłosie mnożące pytania wyprzedzają otrzymywane odpowiedzi tak, aby czytelnik sam mógł oddać się refleksji nad tym, czemu młodzi ludzie przechodzą tak radykalną przemianę. I podjąć się próby samodzielnego znalezienia odpowiedzi na cisnące się na usta po lekturze tej książki pytanie o winę – czy za ten proces odpowiadają mistrzowsko władający propagandą werbownicy islamskich organizacji terrorystycznych, czy może to zachodnie społeczeństwa popełniły gdzieś błąd, który sprawił, że młodzi członkowie odwrócili się od nich?
''Dwie Siostry'', choć gatunkowo reprezentują literaturę faktu, mają w sobie dynamikę powieści z postaciami, którym czytelnik kibicuje w ich walce z przeciwnościami losu. W najnowszej książce wyróżnionej dziennikarskimi nagrodami Åsne Seierstad rolę buntownika, niegodzącego się z zastaną rzeczywistością, odgrywa Sadiq, zrozpaczony ojciec Leily i Ayan, który ruszając śladem zbiegłych córek, podejmuje się heroicznej próby ich wydostania ze zrodzonego z ekstremistycznej ideologii państwa. Jego podróż przez pogrążony w chaosie i doświadczony okrucieństwem kraj wprowadza do całej opowieści elementy dreszczowca.

O tym, czy uwiedzione fundamentalistyczną wizją świata dziewczęta ostatecznie udało się wyrwać z rąk islamistów, czytelnicy znad Wisły dowiedzą się z polskiego przekładu książki wydanej nakładem Grupy Wydawniczej Foksal. Paradokumentalna powieść, którą szwedzki dziennik ''Svenska Dagbladet'' uznał ''za jedną z najważniejszych książek naszych czasów'', do polskich księgarń trafiła na początku kwietnia tego roku.

Artykuł powstał we współpracy z Grupą Wydawniczą Foksal

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...