1000 spraw, jedna idea. To hasło stało się symbolem cyfrowej telekomunikacji w Polsce

1 marca 1998 roku oficjalnie wystartowała sieć komórkowa Idea. Jej start przypadł na popularność telefonów marki Nokia
1 marca 1998 roku oficjalnie wystartowała sieć komórkowa Idea. Jej start przypadł na popularność telefonów marki Nokia Fot. davef3138 / CC BY 2.0
Pojawiające się na czarnym tle nazwy miast i głos lektora oznajmiający, że mieszkające w nich rodziny skorzystają z dobrodziejstwa reklamowanego produktu. I wyświetlane na koniec zapadające w pamięć hasło: ''1000 spraw. Jedna Idea.'' Całość zamykająca się w 15 sekundach. Tak wyglądał pierwszy spot kultowej sieci komórkowej Idea, którą uruchomiono w 1998 roku.

Operatorem sieci była powstała w 1991 roku spółka PTK Centertel, twórca pierwszej w naszym kraju analogowej sieci komórkowej. W sierpniu 1997 roku operator telekomunikacyjny otrzymał od Ministerstwa Łączności koncesję na świadczenie usług w standardzie DCS w paśmie 1800 MHz, a rok później przyznano mu koncesję dla standardu ETSI/GSM w paśmie 900 MHz. 1 marca 1998 roku oficjalnie wystartowała sieć komórkowa Idea.

Początkowo cyfrowa sieć telefonii komórkowej obejmowała zasięgiem tylko największe miasta w Polsce i, co trudne dziś do wyobrażenia, nie posiadała w ofercie SMS-ów. W jej ramach dostępne były usługi bezabonamentowe prepaid oraz oferty abonamentowe dla osób prywatnych i klientów biznesowych.

19 września 2005 roku w wyniki rebrandingu sieć Idea została przemianowana na Orange. Dziś pod tą nazwą funkcjonuje jeden z największych operatorów telefonii komórkowej w Polsce.

Partnerem akcji #100momentów na 100-lecie niepodległości jest Kulczyk Investments. Wspólnie pokazujemy 100 gospodarczo-biznesowych wydarzeń z ostatnich 100 lat, które były istotne dla naszego kraju

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.