Od dekad walczy z wykluczeniem. Ta organizacja może nam wiele powiedzieć o skutecznej pomocy innym

Polski Czerwony Krzyż (PCK) to największa organizacja humanitarna w Polsce. Założona w 1919 roku instytucja tylko w 2016 r. udzieliła pomocy socjalnej w formie paczek żywnościowych, odzieży i zapomóg pieniężnych ponad 174 000 potrzebującym
Polski Czerwony Krzyż (PCK) to największa organizacja humanitarna w Polsce. Założona w 1919 roku instytucja tylko w 2016 r. udzieliła pomocy socjalnej w formie paczek żywnościowych, odzieży i zapomóg pieniężnych ponad 174 000 potrzebującym Fot. Wojtek Jargilo / Agencja Gazeta
Choć sytuacja finansowa Polaków poprawia się, a skrajne ubóstwo spada, wciąż w naszym kraju miliony osób dotyka wykluczenie społeczne. Na to ryzyko wystawia nie tylko długotrwałe bezrobocie czy ciążące na domowym budżecie zobowiązania finansowe, ale także brak podstawowych rzeczy w domu takich jak nowe ubrania czy środki higieny osobistej. Ten materialny niedostatek najmocniej zawsze uderza w dzieci. Aby dowiedzieć się, co robić, żeby mogły one dorastać w warunkach zapewniających prawidłowy rozwój, warto wsłuchać się w głos organizacji, która od blisko 100 lat znajduje się na froncie walki z ubóstwem i wykluczeniem w naszym kraju.

Mowa o Polskim Czerwonym Krzyżu (PCK), który wciąż zajmuje miejsce największej organizacji humanitarnej nad Wisłą. Założona w 1919 roku instytucja tylko w 2016 r. udzieliła pomocy socjalnej w formie paczek żywnościowych, odzieży i zapomóg pieniężnych ponad 174 000 potrzebującym. Łączna wartość udzielonej pomocy opiewała na kwotę prawie 7 mln zł. Finansowy wynik to jednak jedna strona medalu. O jakości wsparcia świadczy polityka PCK, który celuje w jak najlepiej odpowiadającą na rzeczywiste potrzeby pomoc indywidualną.
Jak podaje GUS, w 2016 roku, choć wystąpiła wyraźna poprawa sytuacji materialnej wszystkich grup społeczno-ekonomicznych i gospodarstw domowych, odsetek mieszkańców Polski zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym wyniósł ok. 22 proc. Pomimo spadku wskaźnika skrajnego ubóstwa (z 17 do 10 proc.) rodziny wielodzietne (z trójką i większą liczbą dzieci na utrzymaniu) były wciąż tą grupą, która znajdowała się w najgorszej sytuacji materialnej.

– W Polsce ubóstwo w większym stopniu dotyka dzieci niż dorosłych czy seniorów. Taka prawidłowość utrzymuje się od lat. Dzieci z rodzin, które na co dzień borykają się z niedostatkiem i nie stać ich na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, są grupą najbardziej potrzebującą wsparcia i pomocy. Brak pieniędzy na przybory szkolne, ubrania i pełnowartościowe posiłki to ciągle rzeczywistość wielu polskich rodzin – tłumaczy Jolanta Chełmińska z Prezydium Zarządu Głównego PCK.

– Negatywne konsekwencje niedostatku materialnego odczuwają najbardziej dzieci, które będąc w potrzebie, dużo łatwiej stają się ofiarami przemocy rówieśniczej i są częściej wykluczane z grupy. Mając zdecydowanie utrudniony dostęp do wspólnej przestrzeni rówieśniczej, nie mogą się komunikować, spędzać czasu na zabawach, grach czy zajęciach. Niezależnie od powodu wykluczenie prowadzi do niezaspokojenia ich podstawowych potrzeb, takich jak szacunek, przynależność do grupy, przyjaźń, uznanie, pewność siebie. Podcina im skrzydła i może być w przyszłości źródłem wielu problemów – uzupełnia Dorota Maciejec, psycholog dziecięca.
Zdając sobie sprawę z destrukcyjnego wpływu wykluczenia na rozwój młodego człowieka, PCK koncentruje się więc na tym, aby zapewnić dzieciom z ubogich rodzin lepszy start w dorosłość. Temu służy jedna z najnowszych akcji, ''Mała pomoc, wielka radość'', organizowana we współpracy z Procter & Gamble i Carrefour Polska. Idea? Przekonanie, że od troski o małe rzeczy zaczyna się każda realna walka z wykluczeniem. W akcję mogą zaangażować się wszyscy konsumenci. Wystarczy, że do 30 kwietnia kupią w sklepie sieci Carrefour dowolny produkt marki P&G. 1 proc. dochodu z tych zakupów zostanie przekazanych w formie rzeczowej podopiecznym PCK.


Takich przeciwdziałających wykluczeniu społecznemu akcji i programów pod szyldem PCK jest oczywiście znacznie więcej. Chociażby kompleksowy program wsparcia dzieci i młodzieży z rodzin potrzebujących Godne Dzieciństwo, w ramach którego pod hasłem „Zamień głodne dzieciństwo na godne dzieciństwo” prowadzone są fundraisingowe kampanie celem pozyskania środków na dożywianie dzieci. Oddziały PCK prowadzą też różne cykliczne akcje m.in.: Wielkanoc z PCK, Gorączka Złota czy Czerwonokrzyska Gwiazdka. W ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa 2014 – 2020 w placówkach i ośrodkach PCK oraz stołówkach szkolnych wydawane są ciepłe posiłki lub paczki z podstawowymi produktami żywnościowymi.
Na tym właśnie polega siła PCK – poza skutecznością w pozyskiwaniu środków z przekazywanych na konto datków pieniężnych czy odpisów 1 proc. podatku dochodowego na rzecz OPP organizacja stara się też włączać Polaków w akcje charytatywne w bardziej bezpośredni sposób. Dołączenie jako wolontariusz to oczywiście sztandarowa opcja, ale można też pomóc, uczestnicząc w zbiórkach, przynosząc artykuły spożywcze, ubrania, inne dobra materialne, czy robiąc świadome zakupy, co popularyzuje wspomniana już akcja ''Mała pomoc, wielka radość''. – To właśnie od ofiarności i hojności, a także aktywności darczyńców zależy zakres i skala pomocy, jakiej możemy udzielić – stwierdza przedstawicielka PCK.

– Organizacje humanitarne są instytucjami, które zaspokajają podstawowe potrzeby wielu ludzi: fizjologiczne (zaspokojenie głodu) czy potrzeby bezpieczeństwa (spokój, przewidywalność, zdrowie). Bez tych podstaw żaden człowiek nie będzie miał możliwości zaspokojenia potrzeb wyższych, takich jak potrzeba uznania czy samorealizacji. Organizacje takie jak PCK dają tę możliwość przez podniesienie standardów życia i niwelowanie różnic socjoekonomicznych pomiędzy ludźmi – wskazuje Dorota Maciejec.

Więcej informacji na temat bieżącej działalności PCK i sposobów włączenia się w akcje prowadzone pod sztandarem z logo czerwonego krzyża można znaleźć na oficjalnej stronie organizacji humanitarnej.

Artykuł powstał we współpracy z Procter & Gamble

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.