Andrew Yang startuje w wyborach prezydenckich w USA w 2020 roku. Jeśli wygra, chce dawać wszystkim dorosłym obywatelom 1000 dolarów miesięcznie
Andrew Yang startuje w wyborach prezydenckich w USA w 2020 roku. Jeśli wygra, chce dawać wszystkim dorosłym obywatelom 1000 dolarów miesięcznie Fot. yang2020.com

Biznesmen Andrew Yang chce "przekupić" Amerykanów. Ubiega się on o fotel prezydenta w nadchodzących wyborach z ramienia Partii Demokratycznej i oferuje 1000 dolarów miesięcznie dla każdego dorosłego. Ro główny punkt jego kampanii. Jak widać, nie tylko w naszym kraju politycy lekką ręką rozdają pieniądze. Jak swoją obietnicę motywuje Yang?

REKLAMA
– Ludzie, którzy myślą, że antidotum na Donalda Trumpa jest nudny Demokrata - są w błędzie. On jest oznaką ogromnej instytucjonalnej porażki, po obu stronach – mówił 43-letni Andrew Yang. Dlatego zamierza dać wszystkim obywatelom w wieku od 18 do 64 lat "dywidendę wolności", bez żadnych zobowiązań.
"Najbardziej bezpośrednim i konkretnym sposobem na poprawę życia przez rząd jest wysyłanie co miesiąc czeku na 1000 dolarów i pozwolenie na wydanie go tak, by przyniosło ci jak najwięcej korzyści" – pisze Yang na swojej stronie kampanii. Dodaje też, że rząd ma mnóstwo zasobów, które nie są dystrybuowane do wystarczającej liczby osób.
Według Yanga, UBI - Universal Basic Income (uniwersalny dochód podstawowy) jest konieczny, ze względu na postępującą automatykę w przemyśle. CNBC przytacza badania, które przewidują, że do 2030 roku 75 mln pracowników na całym świecie będzie musiało zmienić zawód, bo będą zastąpieni przez roboty.
Dlaczego akurat 1000 dolarów? Tak wyliczył Andy Stern w książce o odbudowie amerykańskiej gospodarki "Raising the Floor: How a Universal Basic Income Can Renew Our Economy and Rebuild the American Dream". Poza tym, 12 tys. dolarów rocznie pozwala przekroczyć próg ubóstwa w USA wynoszący 12 752 dol.
Źródło: CNBC